kodowanie cyfr

Być jak Derren Brown

Po lekturze książki Derrena Browna Sztuczki Umysłu nie wracałem do badania technik, które propaguje w swoich filmach. Derren robi je świetnie, genialnie bawi się znaczeniem, nadaje je sytuacjom, które go nie mają, bawi i prowokuje do myślenia. Pięknie manipuluje naszymi zmysłami i odbiorem. Niestety wszyscy Ci którzy myślą, że Brown jest genialnym mentalistą zostaną rozczarowani, bo 90% jego materiałów, to pięknie pokazane sztuczki sceniczne, z sugerowanym podwójnym znaczeniem. Niestety, wielu NLPerów, starało się udowadniać techniki NLP za pomocą jego materiałów, a to nieporozumienie. Nasz czarodziej sceniczny jasno pisze w swojej książce, że to co robi to po prostu mądrzejsza wersja klasycznych magicznych trików, mających na celu zgubić naszą czujność.

Naukowcy bawią się w Derrena Browna

Naukowcy postanowili zbadać ruchy naszych oczu. Okazuje się, że za pomocą ich ruchów jesteśmy w stanie rozpoznać cyfrę, którą wybierze dana osoba. Cała zabawa polega na tym, że w naszej głowie budujemy sobie pewną reprezentacje, mapę cyfr. Kategoryzujemy je wzdłuż linii od lewego dolnego rogu, aż do górnego prawego. Lewy dolny róg to liczby małe a prawy górny to liczby duże. Badacze za pomocą ruchów gałek w dany kierunek rozpoznawali wybrane cyfry.

Studium przypadku przeprowadzili dr Tobias Loetscher wraz z dr Michael Nicholls z University of Melbourne. Próba badawcza była niestety maleńka – 12 praworęcznych osób. Ale cały koncept badania, bardzo Ciekawy.

Oczywiście postanowiłem sprawdzić, na postronnych osobach owe odkrycie, niestety, chyba jestem jeszcze na tą technikę za słaby, lub nie znam jakiegoś triku, który pozwala na zgadywanie cyferek. Podsumowując Piotrek kontra reszta świata 0 : 4. Powyższe zdjęcie pokazuje kobietę, która mapuje cyfry według wzoru zaproponowanego przez Panów z Melbourne.

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

2 comments

Add yours
  1. Merlin 6 lipca, 2013 at 19:50 Odpowiedz

    Hehehe, ciekawy koncept. 🙂 Przypomina mi się stary trik uwodzicieli… 😉 Każesz wybrać liczbę między 1 a 4 a potem między 1 a 10. Okazuje się, że większość wybiera albo 3 w pierwszym przypadku, albo 7 w drugim. Musi to być tylko natychmiastowa decyzja, intuicyjny wybór od razu.

    Z drugiej strony jest jeszcze jeden trik, gdy pokazujesz ręką mówiąc – „od 1 (po lewej) do 10 (po prawej), wybierz liczbę teraz!” I oczywiście mówiąc o wybieranej liczbie, celujemy gdzieś w okolicach właśnie siódemki. Ponoć jest to doskonała, podświadoma sugestia. 😉

Post a new comment