Jak skutecznie łapać stopa – mowa ciała autostopowicza

W 2011 roku miałem to szczęście, że zjawiłem się w Warszawie w momencie największej awarii energetycznej na Dworcu Centralnym.  Setki osób oczekujących na swoje pociągi, kupujących bilety oraz pijących kawy w pobliskich barach, nagle wszystkich spowija nieprzebrana ciemność oraz cisza. Ciemność była lepka od strachu oraz pomruków niedowierzania. A był to okres w którym ilość ataków terrorystycznych rosła, a strach czaił się w każdym pozostawionym samotnie plecaku.

Po kilku minutach pojawiły się odległe światła strażackich latarek, były światełkiem w tunelu lepkiego strachu, który co raz mocniej dawał o sobie znać jeżąc włosy na rękach. Strażacy szybko wyprowadzili wszystkich pasażerów i tym samym skończyła się dość przerażająca przygoda na Dworcu Centralnym. 15 jednostek straży pożarnej uwinęło się z tym zadaniem raz dwa. Ten zbieg okoliczności sprawił, że wyjazd pociągiem z Warszawy był bardzo utrudniony, problem polegał na tym, że inne dworce zapełniły się tempem promocji karpi w Lidlu i dostanie jakiegokolwiek biletu do Gdańska graniczyło z cudem.

Postanowiliśmy wrócić autostopem do Gdańska. Kilkadziesiąt minut później staliśmy na dość ruchliwej drodze wylotowej z Warszawy. Na której na wszelkie sposoby staraliśmy się kogoś zatrzymać. Czas mijał a słońce delikatnie zachodziło za horyzont. Jak każdy zaprawiony autotopowicz mieliśmy świadomość, że po zmroku szanse na złapanie stopa spadają prawie do zera. Czas mijał ruch na drodze powoli się zmniejszał, a nasze przekonanie, że autostop to najlepsze rozwiązanie topniał jak poparcie dla PO po drugiej kadencji, pewnie musielibyśmy spędzić tą noc w pobliskim lesie gdyby nie ….

Najważniejsze wskazówki dla autostopowicza

Nasze zachowanie, ubiór oraz miejsce, w którym się znajdujemy może znacząco wpłynąć na nasz sukces w łapaniu stopa podczas naszych podróży. Postanowiłem zebrać kilka, które mogą okazać się przydatne.

  1. Stój w bezpiecznym, oświetlonym miejscu – najważniejsze jest Twoje bezpieczeństwo, dlatego stanie za zakrętami, wąskich drogach bez pobocza oraz oświetlenia to istne samobójstwo. Dlatego wybierz takie miejsce, w którym poczujesz się bezpiecznie. Twój komfort automatycznie wpłynie na Twoje zachowanie oraz mowę ciała, co zwiększy Twoją szansę na złapanie transportu.
  2. Pokazuj wnętrza dłoni – kiedy kogoś widzimy to podświadomie zadajemy sobie jako pierwsze pytanie, czy ta osoba jest dla mnie zagrożeniem. Pokazywanie wnętrza dłoni sygnalizuje, że nie mam nic ukrytego w dłoniach co mogło by Cię skrzywdzić.
  3. Nawiązuj kontakt wzrokowy z kierowcami – autostop to budowanie błyskawicznych relacji z kierowcami, jedną z najważniejszych rad będzie próba łapania kontaktu wzrokowego z kierowcami, jak nie widzisz twarzy staraj się patrzyć dokładnie w miejsce kierowcy, to że Ty nie widzisz kierowcy nie oznacza, że on nie widzi Ciebie. Jak się okazuje, kontakt wzrokowy podnosi o 50% szansę na złapanie stopa. (Źródło: Social Psychology, Myers. p.503 Social Relations)
  4. Rozmawiaj z kierowcą – złapanie autostopu to połowa sukcesu, druga połowa to jak blisko celu zostaniemy podwiezieni. Najprostszym sposobem na wydłużenie podróży będzie nawiązanie relacji z kierowcą, do czego przyda nam się umiejętność konwersacji. Jeżeli chcesz rozwinąć tego typu umiejętność to zapraszam do mojego materiału wideo na ten temat – tutaj.
  5. Ubieraj się na jasno – jasny kolor ubrań przyciągnie do Ciebie uwagę na ruchliwej ulicy, ponadto jasne ubrania w przeciwieństwie do ciemnych, są uznawane za bardziej wiarygodne i bezpieczne. Staraj się by ubrania były czyste i schludne, pamiętaj by nie wyglądać jak bezdomny czy morderca z filmów sensacyjnych. Krótkie rękawy ponadto pokazują, że nic nie ukrywamy w rękawach co podnosi komfort kierowcy. Unikaj także czarnych ubrań, czapki oraz okularów przeciwsłonecznych.
  6. Znak na kartonie – karton z kierunkiem, do którego się udajemy może skutecznie podnieść naszą skuteczność. Pamiętaj aby opisać kierunek bardzo ogólnie, dzięki temu masz do dyspozycji większą pulę kierowców, zamiast pisać „Calais” (miasto w północnej Francji) lepiej napisać „Na północ”. Pamiętaj by Twój znak był czytelny oraz zrozumiały dla kierowców. Np. we Francji pisz po francusku zamiast po angielsku.
  7. Bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo! – Pamiętaj, że Twoje zdrowie oraz życie to bardzo krucha sprawa. Jeżeli Twoje przeczucie mówi Ci – nie wsiadaj do tego samochodu, to lepiej tak zrób. Twoja intuicja może Ci czasem dopomóc, ponadto pamiętaj by mieć przy sobie kubotan czy gaz pieprzowy. Wybieraj bezpieczne, oświetlone miejsca.

…… i pewnie zostalibyśmy w tym lesie przykryci szyszkami i budzeni przez miejscowe dziki gdyby nie rozlatujący się VW Transporter. Zatrzymał się kilkanaście metrów dalej (na początku myśleliśmy, że się po prostu popsuł) i jak się okazało jechał do Gdańska. Żeby było zabawniej był to jakiś lider grupy świadków Jehowy, który starał się z nami rozmawiać o bogu i zapraszał na na swoje spotkania więc było bardzo wesoło. Dotarliśmy do domu po ładnych paru godzinach, cali i zdrowi, a tym czasem Dworzec Centralny nadal spowijały ciemności Mordoru.

P.S. Zapraszam Was do dodawania Waszych wskazówek pod tym wpisem, czym więcej ich się tu zbierze tym lepiej dla przyszłych autostopowiczów.

[sc:formularz-dolny ]

Wystąpienia publiczne, jak się nie stresować?

Podczas ostatniego wydarzenia, na którym mogłem być, czyli See Bloggers w Gdyni, naszła mnie taka myśl – co sprawia, że niektórzy prowadzący kipią charyzmą, a inni wiją się z nerwów na scenie. Odpowiedź wydaje się banalnie prosta, a jakże istotna.

See Bloggers jest to event mocno specyficzny, bo w przeciwieństwie do Blog Forum Gdańsk, jest jak by to powiedzieć, mocno kobiecy. Bardzo mocno. Do tego stopnia, że w powitalnym gift packu wszyscy panowie dostali podpaski …… (niezręczna cisza). Ma to też swoje zalety, można najeść się do syta, bo blogerki kulinarne, przyciągają firmy uwaga niespodzianka kulinarne. A ponadto można stać się na chwilę koneserem whisky co wiąże się z kuchnią. Pozdrawiam chłopaków z Grantsa, o 11 przeszedłem już sporą serię testów różnej maści brązowych trunków i stałem się koneserem whisky, z większym uśmiechem i jakby żwawszym krokiem.

DSC_0082-2

No ale wróćmy na scenę główną, mieści ona około 300 widzów, fajnie urządzona, przyciemnione światło i spore siedzenia. Jedna z lepszych sal jakie widziałem. To ona gromadziła największą widownie. Ci którzy występowali publicznie znają tą drogę kiedy przemierza się kolejne rzędy ku scenie, serce zaczyna szybciej bić, oddech unosi naszą koszulę, a reklama skutecznego dezodorantu, który kupiliśmy spływa z każdą kolejną kroplą potu i nie tylko na naszym czole.

Przechwytywanie

Podczas tego wydarzenia były osoby które ze śmiałością gestykulowały i poruszały się po scenie, ale były też takie, które ze skrzyżowanymi nogami chowały się za pulpitem. Co ciekawe mam za sobą oba etapy, pamiętam jak dziś, gdy prowadziłem pierwszy warsztat, zamiast skupić się na merytoryce skupiłem się na machaniu rączkami i czarowaniu, zamiast dać ludziom wiedzę, miotałem się cygan w pośredniaku, ogólnie dramat.

Doświadczenie jest kluczem, więc je zdobywaj

Okazuje się, że w moim przypadku kluczowe okazało się być doświadczenie. Psycholog nazwał by to habituacją bodźca, co pokrótce znaczy, że osoba wystawiona na dany bodziec dość szybko się przyzwyczaja. Tak też jest wystąpieniami publicznymi, czym częściej występujemy przed publiką tym łatwiej nam będzie w przyszłości.

To co na pewno pomaga w pewności siebie po za prowadzeniem wykładów czy seminariów jest także: występ w telewizji, występ w radiu, kanał na YouTube, dokonywanie rzeczy, których się boimy, prezentacje na studiach przed grupą itp. to wszystko w moim przypadku pomogło.

Jak przygotować pierwsze wystąpienie?

  1. Nie spinaj się, wyjdzie jak ma wyjść, dodatkowa presja nie jest Ci do niczego potrzebna
  2. Przygotuj sobie prezentacje tak by mogła Cię prowadzić gdy czegoś zapomnisz bądź zejdziesz z kursu
  3. Przygotuj sobie pytania, które możesz zadać publiczności, to sprawi, że wydasz się bardziej pewny siebie
  4. Przygotuj się merytorycznie – podstawa absolutna
  5. Podczas pierwszych wystąpień pamiętaj by mieć w miarę otwartą pozycję, nic więcej, masz panować nad merytoryką, na mowę ciała przyjdzie czas później
  6. Kup sobie ulubione piwo/ciastko/kotleta nagródź się za wysiłek i dobrą robotę, nawet jak wystąpienie nie wyjdzie najlepiej, to pamiętaj, że z każdym kolejnym będziesz lepszy/lepsza pierwszy krok za tobą

Na początek to zupełnie wystarczy. Występuj, udzielaj się publicznie często jak możesz.

Pozdrawiam zespół See Bloggers, dzięki za zaproszenie i do zobaczenia za rok!

[sc:formularz-dolny ]

Jak wyglądać na bardziej godnego zaufania oraz kompetentnego?

Wchodzisz na rozmowę kwalifikacyjną, randkę czy kupujesz samochód od handlarza Janusza, w tych wszystkich sytuacjach przydało by się wyglądać na bardziej godnego zaufania oraz kompetentnego. Spójrzmy na to co psychologowie z New York University okryli na ten temat.

Badanie które pojawiło się na łamach Personality and Social Psychology Bulletin, SAGE, pokazuje, że zarówno wizerunek osoby godnej zaufania jak i kompetentnej zależy w dużej mierze od wyglądu naszej twarzy oraz ekspresji mimicznej. Naukowcy doszli do wniosku, że wizerunek osoby godnej zaufania zależy od dynamicznych wskazówek, za to kompetencje oceniamy na podstawie wskazówek statycznych, czyli kształtu naszej głowy. Czyli w skrócie, łatwo wywołać efekt zaufania u innych, za to dużo trudniej jest zmienić nasze oblicze tak abyśmy wydawali się na bardziej kompetentnych.

Jak wywoływać zaufanie?

twarz zaufanie

A więc cały proces jest dość prosty. Wystarczy abyśmy się uśmiechali oraz unosili lekko łuki brwiowe, chodzi oczywiście nie o maskę, która trwa niczym sparaliżowana botoksem twarz, ale krótkie mignięcia, szczególnie istotne podczas powitania i pierwszego kontaktu. Jednocześnie warto pamiętać, że ekspresje zbliżone do złości (więcej o ekspresjach mimicznych przeczytasz tutaj), takie jak opuszczanie brwi, czy lekkie pochylanie głowy (patrzenie z byka), odbiera naszemu obliczu efekt zaufania, a nasi odbiorcy są wobec nas mniej ufni.

Jak wywołać poczucie osoby kompetentnej?

twarz komeptentna

Tutaj problem jest trochę szerszy, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wyobraź sobie swoją twarz okazuje się, że odległość pomiędzy kośćmi policzkowymi będzie tu miała kluczowe znaczenie. Im większa przestrzeń tym osoba zdaje się dla nas bardziej kompetentna. Jednakże moja wyobraźnia podpowiada mi, że za pomocą dobrze dobranych okularów czy fryzury, można manipulować tym elementem również.

Gdzie to może być użyteczne?

Oczywiście możemy to wykorzystywać podczas klasycznych spotkań, ale co powiecie na wyposażanie Waszych profili na LinkedIn, Facebook itp. w zdjęcia posiadające te cechy? Oczywiście nie polecam modyfikować swojej twarzy za pomocą Photoshopa, ale autentyczny uśmiech i uniesione brwi mogą okazać się bardzo użytecznie,  szczególnie, że wielu rekruterów czy potencjalnych partnerów biznesowych będzie nas sprawdzało w sieci.

[sc:formularz-dolny ]

Jak zarabiać na uczeniu ludzi zarabiania – 10 złotych zasad

Masz dwadzieścia kilka lat, mieszkasz z rodzicami. Twoje największe osiągniecie to kupno kilograma karpia w Lidlu na promocji. Na co dzień zajmujesz się tworzeniem contentu znanego jako pisanie obraźliwych komentarzy na Interii. A Twoje motto to „oby się tylko nie narobić”. Nie masz prawdziwych sukcesów, pieniędzy ani sławy. To nic. Zaraz dowiesz się jak się robi prawdziwy biznes. Jeżeli chcesz zostać rekinem internetu to wykorzystaj wszystkie wskazówki. Staniesz się sławny, bogaty oraz rozchwytywany.

1. Obiecuj

Ludzie kochają obietnice. Obiecaj im, że zostaną milionerami. Wystarczy tylko wdrożyć w życie „Twoją” strategię. Możesz uczyć ludzi sprzedawania super soczków za pierdyliard złotych lub nauczyć ich jak budować listę w internecie. Zapamiętaj to słowo klucz „budowanie listy” bo to ono będzie Ci przyświecało przez wiele dni. Nie ma znaczenia, że Twoja lista to 100 adresów email, którym nic nie sprzedałeś. Nie ma znaczenia, że nie masz pomysłu na produkt. Obiecaj im, że masz złoty sposób. W końcu robisz to dla ich dobra. Mogą być bogaci, a Ty im w tym pomożesz. Nic nie szkodzi, że nie masz doświadczenia, skoro opowiadasz o rzeczach, które innym działają. Ty wolisz uczyć innych niż ulepszać system.

2. Dopisuj zera

Aby uwiarygodnić przekaz trzeba pokazać wyniki. Spreparuj wydruk w Photoshopie swoich dochodów albo pożycz od kogoś zamazując cudze dane. Dzięki temu szybko pokażesz jak każdego dnia zarabiasz tysiące złotych. To nie kłamstwo. Wykorzystując Twój system naprawdę można to osiągnąć. Robisz to dla ich dobra, by było im łatwiej zacząć zarabiać i osiągnąć wolność finansową. Pamiętaj masz wyglądać jak zwycięzca. Jak będziesz wyglądał jak zwycięzca to się nim staniesz. Ważny jest tylko Twój wizerunek nie liczy się praca. Pamiętaj o zasadzie dwóch zer. Do wszystkiego co robisz dopisujesz dwa zera. Zapisało się 5 osób na listę? Pisz, że 500. Zarobiłeś 200zł? Pisz, że 20.000. Otrzymałeś leasing na samochód który masz spłacić w Twojej sieci MLM? Powiedz, że go dostałeś.

3. Inspiruj się innymi

Nie oszukujmy się, człowiek z Twoja głową nie ma czasu na testowanie i wyszukiwanie wskazówek. Ty je pożyczysz i sprzedajesz. W końcu wszyscy mówią podobnie. Czy to będzie Paweł Danielewski czy inny guru, oni wszyscy mają podobne wskazówki, więc to nie będzie nawet kradzież tylko INSPIRACJA ogólnym trendem. Weź kilka najważniejszych wskazówek, najlepiej ściągnij kursy z Chomika i pamiętaj – NADAJ JEJ HIPER NAZWĘ. Twój pierwszy milion – sposób na automatyczne generowanie przychodu. Inspirujesz się, pakujesz w nowy tytuł i produkt do sprzedaży gotowy. To się nazywa 4 godzinny tydzień pracy.

4. Stwórz niewolników

Po za Twoimi super wynikami. Potrzebujesz zadowolonych klientów. Zastosuje tu metodę Piotra Kaszubskiego. Weź sobie zdjęcie z stocka wiarygodnie wyglądającego przedsiębiorcy. Nie martw się o znak wodny, to nada Ci splendoru, że Twoi klienci są modelami. Wymyśl jakieś dobrze brzmiące nazwisko, dodaj imię i wymyśl opinię. Ty nie kłamiesz ale tworzysz swoje przyszłe efekty. Przyszłych klientów, którzy i tak przyjdą. Wystarczy, że kupią Twój produkt. Ty pomagasz przeznaczeniu ziścić Twoje marzenie.

5. Wymyśl swoją historię

Twoje życie jest nudne jak msza niedzielna typu Anioł Pański. Dlatego potrzebujesz odrobinę podrasować swoje succes story. Do tego będzie Ci potrzebne kilka rzeczy. Po pierwsze fotografie z celebrytami z Twojej branży. Zdjęcie z dyrektorem regionu Google +10 do lansu. Tak musisz to traktować. Zdjęcie z super autem na parkingu +20. Pokaż swój przyszły sukces. Daj im inspiracje. Robisz to dla nich. Pamiętaj zaczynałeś od zera a teraz jesteś krezusem. Nigdy nie mów prawdy, liczy się tylko Twój wizerunek. Jeżeli Ty w niego uwierzysz to wszyscy zrobią to samo. Podążą za liderem.

6. Reaguj

Zawsze znajdzie się ktoś kto zarzuci Ci, że się nie znasz na tym co mówisz itp. Pamiętaj jedną główną zasadę. Odpowiedź ala guru NLP. – Najpierw przetestuj i zobacz jak to dla Ciebie działa. Doświadczenie to najważniejsza lekcja. I nie ma znaczenia co ktoś Ci zarzuci, to zdanie rozbroi wszystkie wątpliwości. Pamiętaj aby kasować kolejne komentarze, które pojawią się pod dyskusją, które nie są Ci na rękę. To zbuduje wizerunek, że postawiłeś na swoim i jesteś stanowczy.

7. Słownictwo

Pamiętaj nie możesz mówić jak plebs. Potrzebujesz języka, który podniesie Twoją wartość oto kilka słów, które musisz zapamiętać: synergia, wielopoziomowe przekotwiczenie, swish paterm, synergologia, strategia błękitnego oceanu, innowacja, start up, story telling, marketing 3.0. To wszystko podniesie twój status w oczach biedoty.

8. Wydawaj

Aby być milionerem musisz żyć jak milioner. Każdy poważny przedsiębiorca Ci to powie. Każdą zarobioną złotówkę, przeznaczaj na luksus. Jeżeli nie byłeś w kasynie to musisz tam pójść i wydać całą pensję. Doświadczenie osoby sukcesu kosztuje. Nie jadaj w tanich restauracjach, jedz tylko w tych najlepszych, niech zobaczą Twój sukces. Przyzwyczajaj swoje ciało do luksusu. Kupuj rzeczy markowe a nie wytrzymałe. Nie jeździj pod żadnym pozorem komunikacją miejską. Jeżeli nie stać Cię na auto znajdź ekskluzywne taksówki. Niech przywozi Cię co najmniej S klasa.

9. Nie czytaj książek pochłaniaj je

Ludzie sukcesu nie mają czasu na czytanie książek, Ty też nie. Kupuj je był podnosić swój status poprzez pełną biblioteczkę. Kiedy ją kupisz zanotuj kilka błyskotliwych cytatów, którymi zaskoczysz bliskich. Kupuj dużo czytaj mało. Liczą się tylko cytaty. Człowiek z Twoim statusem nie czyta książek ale pisze własne.

10. Nie słuchaj innych

Najważniejsze nie słuchaj krytyków, oni chcą Cię ściągnąć w dół. Oni nie mają Twojej pasji ani zaangażowania. Ludzie nie lubią jak ktoś się wybija, dlatego będą Cię krytykować. Będzie więcej krytyki im wyżej będziesz. Pamiętaj, że oni są na innym poziomie świadomości, to jest dla nich normalne. Usuwaj z życia znajomych, którzy są kulą u nogi, nie potrzebujesz ich rad. Otaczaj się ludźmi, którzy będą Cię wspierać nie ważne jakie decyzje podejmiesz, to prawdziwi przyjaciele.

I pamiętaj na koniec jesteś diamentem, jesteś zwycięzcą. Niech moc będzie z Tobą.

#heheszki

Efekt cheerleaderki

Uwielbiam film American Beauty. To film, którego głównym bohaterem jest Lester, znudzony mąż, ojciec, którego nienawidzi własna córka i pracownik, który jest pogardzany przez szefa. Można by powiedzieć zwykły człowiek. Jednak Lester pewnego dnia, wszystko rzuca, zakochuje się w nastolatce i kupuje sportowy czerwony samochód. Robi to, o czym każdy z nas, gdzieś tam w środku marzy, czyli jakby to było fajnie zacząć wszystko zupełnie od nowa.

Ale przechodząc do rzeczy. Jest tam scena, w której główny bohater ogląda występ cheerleaderek. To występ, którzy przykuwa do fotela. Zresztą jak każdy występ cheerleaderek. Dziewczyny ruszają się z precyzją, przekładni szwajcarskiego zegara, ubrane tak atrakcyjnie, że aż bolą oczy. Piękny obrazek, jeden z tych, które powinno się oprawić postawić na szafce i od czasu do czasu odkurzać. Czar pryska, gdy tylko pragniesz przyjrzeć się jednej, następnie drugiej, tak osobno i dokładnie. Okazuje się, że pojedynczo są całkowicie przeciętnymi, niczym poranna gazeta dziewczynami. Bez tej magii, bez skóry jędrnej jak skórka letniego winogrona…… Ale spokojnie, jest na to wytłumaczenie.

Efekt cheerleaderki

Okazuje się, że ludzie wyglądają lepiej w grupie. Na początku myślałem, że to miejska legenda, jednak wtedy natrafiłem na Drew Walkera z Uniwersytetu California, San Diego. Efekt cheerleaderki pojawia się, dlatego, że ludziom podobają się osoby przeciętne, najbardziej symetryczne twarze, o jasnym obliczu, jasnej czystej skórze, wyraźnych oczach itd. A dzieje się to, ponieważ nasz mózg widząc zbiorowość, upraszcza sobie proces poznawczy poprzez uśrednianie pewnych cech, tym samym usuwając, znamiona i blizny, które mogły by okazać się mało atrakcyjne. Owy efekt, dotyczy mężczyzn oraz kobiet w równym stopniu. Badani oceniali twarze w grupie wyżej niż prezentowane osobno, co prawda różnica wynosiła od 5 do 15% jednak zmiana byłą dość powszechna.

Psychological Science, Walker & Vul, 2013

[sc:formularz-dolny ]

 

Najbardziej seksowny atrybut męskości

Późny wieczór, jedna z Trójmiejskich siłowni. Wyposażony w stylowy kostium typu spodenki adidasa pamiętające Marka Citkę w polskiej reprezentacji. Jedną z koszulek, które wręczają Ci firmy ze swoim logo wielkości Pałacu Kultury i jedyny pożytek z takiego T-shirta, to fakt, że można ją owinąć wokół twarzy i anonimowo zdetonować się w samolocie rejsowym do Tel Awiwu. Czytaj dalej Najbardziej seksowny atrybut męskości

9 wskazówek dzięki którym poznasz, że Twój partner to psychopata

Klasyczny psychopata w naszych głowach ma wytatuowaną swastykę na potylicy, dziwne spojrzenie, jest po czterdziestce i mówi od rzeczy. To trochę jak z pedofilami wydaje nam się, że oni „wyglądają jakoś” lub zachowują się w odpowiedni sposób, przypisany stereotypom. I mylimy się. Czytaj dalej 9 wskazówek dzięki którym poznasz, że Twój partner to psychopata

Dominująca postawa Prezydenta Bronisława Komorowskiego

Wczoraj mój ulubiony prezydent Rzeczypospolitej Polski, udał się z kurtuazyjną, dwudniową wizytą do Waszyngtonu i mimo, że cenzuruje swoje zapędy komentowania głowy naszego kraju oraz premiera, to teraz odrobinę wyjdę spod tego parasola ochronnego, z uwagi, że muszę pochwalić jego mowę ciała, a co za tym idzie wizerunek. Czytaj dalej Dominująca postawa Prezydenta Bronisława Komorowskiego

Jak wykorzystać mowę ciała, by nas szybko obsłużono w barze?

Minął kolejny weekend, w którym Polacy tłumnie odwiedzili pobliskie puby oraz kluby, wydawać by się mogło, że ma to cel wyłącznie społeczno-rozrywkowy. Czytaj dalej Jak wykorzystać mowę ciała, by nas szybko obsłużono w barze?

Co dają walczącym bójki przed klubami?

Kawał mojego życia spędziłem w Sopocie, to tu byłem po raz pierwszy w klubie, to tu chadzaliśmy z chłopakami na pierwsze imprezy, piliśmy pierwsze piwo. Mam niesamowity sentyment do tego miejsca epatującego tanią rozrywką, rozwodnionym piwem i zapachem papierosów. Lubię wyposażony w szklankę czystego piwa przesiadywać w sopockich barach i obserwować spragnionych rozpusty oraz rozrywki ludzi z całego świata. Szczególnie go cenie jesienią, gdy plażowicze już wrócą do domów, a uliczki zapełniają się złotymi liśćmi spowitymi jedynie w blasku latarni. Czytaj dalej Co dają walczącym bójki przed klubami?

Efekt kameleona potwierdzony

Swojego czasu chadzałem na szkolenia, z podobną częstotliwością jak po bułki do osiedlowego sklepu. Wykazywałem pewne cechy szkoleniowego uzależnienia. Czyli niesamowicie dobrze się bawiłem na szkoleniach, a jednocześnie nie mogłem doczekać się kolejnych. W tamtym okresie nazbierała mi się całkiem pokaźna kolekcja certyfikatów, dyplomów i innego typu papierków. Wtedy sądziłem, że wypisanie wszystkich w CV oraz na stronie stworzy ze mnie super trenera, myliłem się. Czytaj dalej Efekt kameleona potwierdzony

Nic nie działa jak czerwona sukienka

Wchodzisz do baru, lustrujesz otoczenie, wdychasz słodki zapach kuchni, intensywnych perfum i wypełniającego pomieszczenie zapachu spalin. To miejsce jakich wiele, sytuacja jakich setki, a jednak zawsze Cię zaskakuje i przykuwa uwagę. W ocienionej loży siedzi brunetka ubrana w czerwoną sukienkę. Ani kobieta nie jest wyjątkowa, ani sukienka nie typowa. Nic czego nie da się spotkać. A jednak, nic nie działa jak czerwona sukienka. Czytaj dalej Nic nie działa jak czerwona sukienka

Atak prawie terrorystyczny

24 czerwca, (ostatni poniedziałek) był dniem maila, maila bombowego. Bo jak się okazało ktoś chciał się rozerwać. Bynajmniej nie w dosłownym znaczeniu. W 21 instytucjach pożytku publicznego takich jak: komisariaty policji, sądy, szpitale i inne, dotarły maila grożące atakiem bombowym. Wiele z nich zostało przeszukanych, w całą akcję zostało zaangażowanych setki policjantów. Groźba jak można się było domyślać była próbą zwrócenia na siebie uwagi. Czytaj dalej Atak prawie terrorystyczny