Dlaczego się rumienimy?

Od czasu do czasu czujemy się czymś zawstydzeni. Możemy to pamiętać szczególnie z dzieciństwa. Tylko, dlaczego w takich sytuacjach zdarza nam się spłonąć rumieńcem? Co to ma na celu? Po co nasz organizm wytworzył taką reakcję behawioralną naszego organizmu? Oto jedna z zagadek mowy ciała.

Z naukowego punktu widzenia, jest to działanie naszego organizmu pojawiające się bez udziału świadomości. Owy proces uruchamia współczulny układ nerwowy, odpowiedzialny za reakcje walki lub ucieczki. Bodźcem w tym przypadku jest adrenalina przyspieszająca tętno serca, zwiększająca częstotliwość oddechów, pompująca krew z kończyn do mięśni oraz w niektórych przypadkach do…. policzków. Co ciekawe, każdy z tych elementów odczuwamy również, gdy jesteśmy zawstydzeni. Reakcja rumieńca jest wyjątkowa i zarezerwowana wyłącznie dla ludzi.

[notify_box font_size=”13px” style=”blue”]Karol Darwin (1872/1988) uznał rumieniec za najbardziej ludzki ze wszystkich rodzajów ekspresji, wspólny dla większości albo i wszystkich ras człowieka. Twarz, jak pisał Darwin, napełnia się krwią pod wpływem uczucia wstydu, rumieniec występuje przeważnie tylko na twarzy, szyi i górnej części klatki piersiowej, gdyż ludzie kierują uwagę umysłu częściej ku twarzy niż ku innym częściom ciała.[/notify_box]

Jedna z teorii mówi, że rumieniec jest naszą społeczną reakcją, która ma poinformować otoczenie, że czegoś żałujemy lub okazujemy skruchę wobec czegoś. Jest to dużo autentyczniejsza reakcja niż słowne przeprosiny, że zrobiliśmy coś nie tak. Rumieniec pojawia się głównie podczas naruszenia norm społecznych lub kulturowych.

Co ciekawe, dowiedziono, że osoby, które charakteryzują się dużo większą podatnością na zarumienienie, są zdecydowanie bardziej akceptowanie, niż osoby, które owego odruchu nie mają. Szczególnie, gdy naruszane są pewne odgórnie narzucone normy społeczne.

Nieświadomie rozumiemy, że rumieniąca się osoba dobrze zna granice oraz reguły gry w społeczeństwie. Co za tym idzie, czujemy się bezpieczni, bo ta osoba nam nie zagraża, gdyż gra w naszym zespole.

Darwin K. R. (1988). O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt. Warszawa: PWN.

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

1 comment

Add yours

Post a new comment