Dlaczego właściwie zadajemy pytania?

By zaspokoić ciekawość … ? Kiedy głębiej spojrzymy na tą kwestie, może się okazać, że odpowiedź jest zupełnie inna. Zacznijmy od tego, że pogrupujemy pytania na cztery kategorie. Nadajmy im nazwy na potrzeby tego artykułu. Otwarte, (co sądzisz o manipulacji?) i zamknięte (czy manipulujesz ludźmi?) oraz złożone (Czy uważasz, że manipulacja to najgorsze zło świata?) i proste otwarte (podzbiór pytań otwartych) (Co obecnie czytasz?).

[notify_box font_size=”13px” style=”yellow”]Rodzaj pytania definiuje intencje pytającego.[/notify_box]

Zajmijmy się pierwszą parą, gdyż posiada najwyższy kontrast, czuje, że od razu go dostrzeżesz. Pytania otwarte zmuszają rozmówcę, do kreatywnej wypowiedzi, zmuszają do włożenia energii. Pytania te zawierają intencję w postaci – zaspokojenia ciekawości, (lub wywieranie wrażenia, przez jednostki, takie jak my :)) za to pytania zamknięte, są krótkie i ostre, ich intencją jest – potwierdzenie własnych przekonań. Powstają one w większości sytuacji na podstawie wcześniej wyciągniętych wniosków np. Czy byłeś wczoraj punktualny? Czy masz czerwonego Forda? Czy to Ty wczoraj poderwałeś tą śliczną blondynkę?

[notify_box font_size=”13px” style=”green”]Pytania otwarte bujdą więź, angażują rozmówce oraz pozwalają mówić o tym, co ludzie kochają najbardziej, czyli o sobie samych. Pozwól rozmówcom opowiadać o sobie, a pokochają Cię za to.[/notify_box]

Kolejna para naszych pytań to złożone oraz proste otwarte. Tutaj niestety nie ma wyraźniej granicy czy jest to 20 czy 50 znaków, jednak zabarwienie oraz intencja zdecydowanie się różnią. Pytania złożone zawierają w sobie ocenę lub stanowisko. Czy to prawda, że historia Miltona Ericsona jest przejaskrawiona? Ich intencją jest również – potwierdzenie własnych przekonań. Kiedy spotkasz się z takim pytaniem, możesz spodziewać się zaciętej dyskusji a nawet kłótni. Często kwituje takie pytania – masz racje. Nawet, gdy moje stanowisko jest skrajnie odmienne, gdyż w mapie rzeczywistości tego mócy jest to absolutna prawda.

[notify_box font_size=”13px” style=”yellow”]Niewiele osób jest w stanie przyjąć z pokorą fakt, że się mylą. Nie są na to gotowi.[/notify_box]

Ostatnią grupą są pytania proste otwarte. Jak masz na imię? Kiedy napijemy się tej wyśmienitej czekolady? Kim właściwie jesteś? – Intencja tych pytań, to również zaspokojenie ciekawości, One również mogą służyć do budowania pozytywnego wrażenia.

Abyśmy się dobrze zrozumieli, moim celem jest pokazanie różnic intencji, nie demonstrowanie, które pytania są lepsze czy gorsze. Pytania są kontekstualnie przydatne. Pozwoli Ci to na szybką reakcję lub refleksję nad faktem, jaka jest intencja Twoich pytań – pompowanie ego, czy budowanie relacji i wizerunku. Tymczasem zapraszam Cię do małego śledztwa, spójrz na ludzi wokół siebie i zaobserwuj, których pytań zadają więcej – tych, które zaspakajają ciekawość? Czy te, które potwierdzają ich przekonania?

Ego czy relacje?

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

1 comment

Add yours
  1. Przemek 31 stycznia, 2013 at 13:01 Odpowiedz

    Niektórzy zadają też pytania z grzeczności, z przyzwyczajenia, albo żeby zrobić komuś na złość i wprawić w zakłopotanie.

    Mnie irytują takie pytania jak: „jak tam?”, bo potem nie wiem o co konkretnie chodzi, a gdy coś odpowiadam, to zwykle taka osoba i tak nie słucha. Nie wiem jaki to ma cel, ale bardzo często się zdarza. Najczęściej na takie pytanie odpowiadam „dobrze” i tak wygląda cała rozmowa 😉

    Jeszcze inna sprawa jest gdy ktoś zadaje kilka pytań na raz i trudno się w tym połapać. A już szczególnym złym zachowaniem jest gdy kilka osób bombarduje pytaniami jedną osobę tylko po to żeby ją męczyć.

Post a new comment