Dystans lingwistyczny

Sala przesłuchań pełna ludzi, na środku znajduje się Bill Clinton, wydaje się mocno napięty oraz zdenerwowany. Donośny głos niczym kat oznajmia pierwsze pytanie, prosto w byłego prezydenta. – Czy miał Pan kontakty seksualne z Panią Moniką Lewinsky podczas sprawowania urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych? – Panie prokuratorze – oznajmił przełykając ślinę – Nie mam nic wspólnego z tamtą …… kobietą…. 

Owe przesłuchanie dla drogiego Billa nie było specjalnie owocne, jednak my możemy dzięki temu się czegoś nauczyć.

[notify_box font_size=”13px” style=”green”]Budowanie dystansu od kogoś/czegoś za pomocą słów (tak jak zrobił to Bill Clinton) jest ważnym czynnikiem wskazującym na kłamstwo. Wskazuje na to unikanie imion oraz nazewnictwa i zastępowanie go słowami takimi jak: tamtej, wtedy, on, ona, chłopiec, przedmiot, to  itp.  [/notify_box]

[notify_box font_size=”13px” style=”blue”]Czy wiesz, że Paul Ekman podczas swych badań odkrył przypadkiem, iż głos o miękkiej barwie jest bardzo często wykorzystywany podczas wypowiadania kłamstwa. Wynika to z braku pewności wypowiedzianych słów. Dlatego jeżeli chcesz nadać moc słowom używaj mocnego tonu.[/notify_box]

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

1 comment

Add yours

Post a new comment