Hipnoza nie istnieje

Nigdy przedtem krzesło nie było dla mnie tak wygodne, oparcie niczym ciepły koc, w który masz ochotę się wtulić wspierało moje plecy. Nie spałem wtedy od dwóch dni, zacząłem rozumieć, co oznacza mieć kontakt ze swoim ciałem, każdy oddech i krok odczuwałem bardzo intensywnie, nie miałem nawet siły na dialogi wewnętrzne, było tylko tu i teraz. Często przypomina mi się zdanie Jamessa Trippa na jednym z jego szkoleń, że – hipnoza nie istnieje. Co ciekawe zarabiał i żył z tego, iż uczył ludzi jak tworzyć fenomeny hipnozy.

Miała krucze czarne włosy i głębokie piwne oczy. Nasze spojrzenia spotkały się w jednym, z trójmiejskich pubów. Był ciepły wiosenny wieczór, a rozmowa kleiła się nadzwyczaj gładko, zacząłem dostrzegać jak nasze ciała zaczynają się układać w tańcu, w którym ruchy stają się podobne, ciała się zbliżają a język staje się jakiś znajomy, był to znany z NLP pacing w czystym wydaniu. Nie jeden z tych, w których ktoś uporczywie stara się naśladować drugą osobę. Tylko ten, w którym otwierasz się absolutnie, tak jakbyście się znali od wieków a dopasowanie ciał jest czymś naturalnym czymś, co z uśmiechem na twarzy obserwujesz, nie mając odwagi by skomentować ten moment, tylko po to, by go nie spłoszyć, jak rzadkiego ptaka, który ląduje na twym balkonie. Rozmawialiśmy długo, pasjonowała ją psychologia a mnie ludzie.

Doszliśmy do tematu hipnozy, miałem ochotę sprawdzić kolejny z elementów, których się ostatnio nauczyłem. Poprowadziłem ją przez krainę wyobraźni, zmieniając jej percepcje. Była bardzo otwarta i chłonęła wszystko, co mówiłem, aż było mi głupio, że to wszystko tak działa. Nie wiem czy robiła to, bo tak świetnie nam się rozmawiało, czy rzeczywiście tak na nią to działało, liczył się efekt. Przypomina mi się powiedzenie jednego z twórców hipnozy Miltona Ericksona, „jeżeli będziesz coś bardzo długo udawał staniesz się w tym mistrzem”. A teraz mam komunikat dla wszystkich, którzy uważają hipnozę za coś mistycznego i niewytłumaczalnego, przejdźcie do kolejnego artykułu, bo to może wam się nie spodobać.

Najważniejszą osobą w hipnozie jest hipnotyzowany. To on ma pełną władzę. Hipnotyzer, prowadzący jest tylko moderatorem, całą pracę wykonuje osoba, która siedzi na krześle. Kiedyś narastały mity, iż hipnozą możesz kazać komuś np. skrzywdzić drugą osobę. To tak jakby instruktor pilotażu był winien, iż 11 września kilku maniaków wlatuje w budynki światowego centrum handlu i zabija tysiące niczemu winnych ludzi, ale zostawmy już to za nami. Hipnotyzując drugą osobę jesteś tylko moderatorem, to druga osoba robi całą pracę. Czy to znaczy, że hipnoza to tylko potencjał reakcji?  Może tak być. Może ona nigdy nie istniała, a może jest czymś zupełnie innym niż wydawało się nam od stuleci. Decyzja, co uznasz za większą prawdę należy do Ciebie. To tak jak w życiu, tylko Ty decydujesz w co wierzysz.

[notify_box font_size=”13px” style=”blue”]Hipnoza jest potencjałem reakcji.[/notify_box]

Tego dnia, kiedy nie spałem już kilkadziesiąt godzin wybrałem dobry hotel, z dużą wanną z hydro masażem i wielkim miękkim łóżkiem. Idąc do hotelu ujrzałem wielki billboard z napisem „wielka przyjemność” reklama co prawda dotyczyła kremowych lodów śmietankowych, ale dla mnie komunikat pasował idealnie do tej chwili. Odebrałem błyszczące klucze od portierki i po najprzyjemniejszej kąpieli w życiu zatopiłem się w sen z hasłem na ustach – przecież hipnoza nie istnieje.

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

1 comment

Add yours
  1. Jakub 22 czerwca, 2012 at 15:18 Odpowiedz

    Aktualnie hipnozę tłumaczy się jako specjalny stan umysłu, który charakteryzuje się skupieniem większym niż naturalnie. Kierowanie czyimś umysłem to mit, ale też nie do końca. Zależy jak wprawiony jest hipnotyzer i jak bardzo potrafi ukryć sugestię. Ogólnie przyjmuje się, że niemożliwością jest zahipnotyzowanie osoby niechcącej tego, bądź tego nieświadomej.

    Ja swoją drogą w niedługim czasie chcę powtórzyć na polskich realiach dwie sztuczki związane z hipnozą.
    Pierwsza jest zaprezentowana przez Derrena Browna i nosi tytuł ‚freezing legs’.
    Druga to hypno scultpure niejakiego wina.

    Pozdrawiam. 🙂

Post a new comment