Jak sprawdzić imigrantów z Afryki czy nie ma wśród nich terrorystów?

Wydaje się, że sytuacja przyjazdu do Polski imigrantów z Afryki jest już przesądzona. Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk złożył w Luksemburgu obietnicę, że Polska przyjmie 2.000 uchodźców. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, iż przyjezdni będą sprawdzani przez służby specjalne w większości przypadków imigranci nie mają ze sobą dokumentów, nie ma więc sposobu, by zweryfikować, kim są naprawdę, ponadto w kraju ogarniętym wojną nie ma baz danych na podstawie, których można by odfiltrowywać umiarkowanych terrorystów. Oczywiście MSZ na pewno będzie krzyżowała listę z bazami danych sojuszników by sprawdzić czy nie ma wśród nich terrorystów, jednak to zdecydowanie za mało.

Wyobraźmy sobie, że mamy w grupie ludzi człowieka imieniem Muhammad, bo tak się przedstawił. Oznajmił, że jest mechanikiem i z rozmowy rzeczywiście wygląda, że zna się na technice. Ponadto dane, które podał nie widnieją, w żadnej bazie poszukiwanych lub niebezpiecznych osób, a fotografie rozesłane nie pasują do żadnego wizerunku poszukiwanych. MSZ mówi, jest ok, bierzemy go. Rok później okazuje się, że był to groźny terrorysta, który zajmował się produkowaniem bomb stąd zna się na technice, jego dane były wymyślone, więc nie widniał w kartotekach, a jego twarz wyglądała inaczej bo schudł, 10 kilogramów zgolił brodę oraz włosy co wystarczająco zmieniło jego wygląd.

Co wtedy, kto poniesie odpowiedzialność?

Uważam, że bardzo istotna może okazać się analiza behawioralna takich osób, na podstawie odpowiednio zadanych pytań sprawdzimy ich stosunek do zachodu, bo na ich twarzach będą pojawiały się mikrokespresje, a za pomocą analizy lingwistycznej będziemy w stanie zweryfikować wiele opowieści i historii ich życia, by sprawdzić czy mieli styczność z organizacjami terrorystycznymi. Szczerze jednak nie wierzę, że przyjdzie MSZ-towi do głowy, że może to okazać się dla nich bardzo użyteczne i zaufają swoim bazom danych, bo tak łatwiej i szybciej.

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

No comments

Add yours