mikroekspresja

Nigdy nie popełniaj tych błędów

Wczoraj w okolicach popołudnia otrzymałem telefon, osoba po drugiej stronie chciała mnie zaprosić do udziału w nowym interesującym projekcie, na samym początku odmówiłem z braku czasu, rozmówca jednak nie dawał za wygraną i w rezultacie umówiliśmy się na spotkanie kilka godzin później. Z myślą „czemu nie”, pojechałem. Na takie spotkanie zawsze jestem przygotowany, zabieram swój kalendarz, komputer oraz pół oficjalne ubranie, które ma mi dawać poczucie komfortu oraz demonstrować szacunek dla mojego rozmówcy.

U wejścia przywitał mnie mężczyzna, ubrany w powyciągane spodnie, szarą koszulkę oraz zwichrzone zaniedbane włosy, byłem przekonany, że to jakiś tutejszy pracownik magazynu. Jak się miało za chwilę okazać, był to ów mężczyzna, który rozmawiał ze mną telefonicznie, Pan Krzysztof (tak go nazwijmy) to „głowa” projektu. Przywitał mnie swoimi ciemnymi spracowanymi dłońmi.

Poszliśmy na piętro, do dość obskurnej salki szkoleniowej, był to swojego rodzaju mix gierkowskiego salonu wraz z biurem ZUSowskim pochodzącym z lat 90. W drodze Pan Krzysztof oznajmił mi, że nie ma herbaty, bo pewnie ktoś wypił ją na kaca i zaproponował kawę, odmówiłem.[notify_box font_size=”13px” style=”green”]Ludzie, którzy czują się komfortowo oraz pewnie, będą dużo bardziej skorzy do herbaty oraz napojów w przeciwieństwie do osób, które nie czują się dobrze.[/notify_box]

Odsunąłem krzesło, które głośno zaskrzypiało oznajmiając swój leciwy wiek, ostentacyjnie wybrałem jedno z tych znajdujących się bliżej wyjścia, taki mini test. Pan Krzysztof nie usiadł ani na moment, opowiadał o planach, o telewizji, oprogramowaniu oraz pracownikach, których tam nie było. W Pewnym momencie zapytał czy może zapalić – … tak, oznajmiłem.[notify_box font_size=”13px” style=”red”]Nigdy, ale to nigdy nie pal podczas spotkania biznesowego, szczególnie na początkowej fazie budowania relacji.[/notify_box]

Różnica w naszych postawach była ogromna od wyglądu, poprzez zachowanie, podejście, notatki oraz pytania. Nie dostałem żadnego dokumentu NDA do podpisania, nie dostałem żadnej dokumentacji projektowej.

Gdy pytałem mojego rozmówcę oto co jest zrobione, otrzymywałem odpowiedzi: w trakcie, domena jest zarezerwowana ale strony jeszcze nie ma, mamy patronat XYZ, do tego wykorzystamy wolontariuszy. Pan Krzysztof odpowiadał na niektóre pytania dość nerwowo, odpalając papieros od papierosa.

Spotkanie było arcy nieprofesjonalnym podejściem do sprawy. Co ciekawe Pan Krzysztof oznajmił iż jest handlowcem, co było dość rubasznym przypieczętowaniem sprawy.[notify_box font_size=”13px” style=”yellow”] A teraz wnioski, weź je do siebie, bo inaczej jak Pan Krzysztof spalisz każde spotkanie

1. Ubierz się schludnie, czysto. Pamiętaj, że Twój ubiór będzie wpływał na Twoich odbiorców, jak i na Ciebie samego.

2. Przygotuj dokumenty lub prezentacje a ponad to weź notatnik.

3. Opieraj się na faktach, nie fantazjuj.

4. Nie bagatelizuj doświadczenia oraz wiedzy rozmówców.

5. Nigdy, ale to nigdy nie przeklinaj podczas rozmów biznesowych, nawet w cytacie.

6. Wybierz czyste miejsce. Jeżeli nie posiadasz biura znajdź dobrą restauracje.

7. Zadbaj o dłonie, zwróć uwagę na paznokcie oraz na skórę.

[/notify_box]

P.S. Pan Krzysztof mógł mieć pomysł na miarę nowego Facebooka. Tylko dla mnie to nie miało żadnego znaczenia …..
[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

No comments

Add yours