mowa-ciała

Okulary Google nowy lepszy poligraf

Dziś przeczytałem na jakimś portalu, iż część amerykańskich pubów oraz sklepów zabrania wchodzenia w ubranych okularach Google Glass, powstają nawet fan page a facebooku mające na celu zapobiec rozpowszechnianiu się tej technologii. I mimo, że obecnie w USA takich urządzeń może nosić z kilkadziesiąt osób (beta testerzy), to sam temat stał się już kontrowersyjny.[notify_box font_size=”13px” style=”blue”]Google Glass to mobilny komputer ubierany niczym okulary, który za pomocą niewielkiego wyświetlacza pokazuje nam komunikaty. Sterowanie według twórców, następuje za pomocą naszego głosu.[/notify_box]

Przenieśmy się w przyszłość

Zapraszam Cię na małą wycieczkę, eksperyment myślowy w przyszłość. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w świecie za 10 lat, gdzie komputery wyglądające jak okulary są czymś tak powszechnym, jak smartfony dzisiaj.

Idąc na rozmowę kwalifikacyjną, podpisując kontrakt, zlecając nową stronę www ludzie będą mieli ubrane komputery na twarzy. Za pomocą wcześniej zaprogramowanej sekwencji mrugnięć będą mogli robić zdjęcia, uruchamiać kamerę, a nawet włączać wideo-rozmowę z drugim końcem świata. Każda próba załatwienia czegoś pod stołem, łapówki,  kłamstwa, oszczerstwa zdecydowanie zmaleją w swej skali, podczas kontaktów face to face, a może bardziej glass to glass, bo dosłownie każdy zjadacz chleba będzie mógł uwiecznić nasze działania i w ciągu kilku sekund wrzucić je do Internetu albo wysłać do Faktu.

A to jeszcze nic, wystarczy wgrać jeden z programów do detekcji emocji (np. vibraimage) + baza gestów pod kątem wykrywania kłamstw i mamy osobisty poligraf z niespotykaną dotąd skutecznością za dosłownie ułamek ceny. Wyobraź sobię system, który w mgnienu oka analizuje a następnie informuje Cię o tym co ktoś czuje, jakie jest prawdopodobieństwo kłamstwa, co oznaczał tamten gest, poprostu genialne.

W profilach internetowych gdzie pokazujemy nasze twarze, a nasze imiona i nazwiska są powszechnie dostępne, jesteśmy nadzwyczaj szczerzy (np. LinkedIn, GoldenLine). Ma to związek z tym, że każdy może porównać nasze oświadczenie z rzeczywistością. Kłamstwo w takim miejscu szybko wychodzi na jaw. W erze Google Glass, dosłownie każdy Twój ruch może trafić do Internetu w ułamku sekundy, co przełoży się na większą ostrożność, a może w rezultacie na większą szczerość?

Na pewno będzie to rewolucja socjalna. Tylko czy czeka nas totalna inwigilacja, którą sami sobie zafundujemy?

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

No comments

Add yours