Co przekazuje światu Twoja twarz?

Nienawidzę supermarketów i kocham je zarazem. Nie znoszę, ponieważ chodzenie w kółko przyprawia mnie o szewską pasję. Lubię szybkie decyzję oraz szybkie zakupy. Kocham, bo kiedy siedzę w Grycanie, jedząc lody jogurtowe, mam szansę zaobserwować całą paletę zachowań oraz ekspresji mimicznych. Można dostrzec kobiety, które stojąc za kasą nie uśmiechają się co sprawia, że ludzie odbierają je jako zbyt dumne, czy wynoszące się (a sprzedaż spada). W naszym społeczeństwie utarło się, że uśmiech jest absolutnie naturalnym atrybutem kobiecym, a jego brak jest oznaką czegoś złego. Można też spotkać mężczyzn w salonach komputerowych, których marsowe oblicze jest odbierane jako postawa eksperta. Takie niesprawiedliwe i takie ludzkie.

Co nauka mówi o naszych obliczach?

Daniel Gill oraz jego koledzy z Uniwersytetu  Glasgow opublikowali w Psychological Science eksperyment, który miał rzucić więcej światła na znaczenie naszych twarzy. Postanowili zbadać 3 czynniki: dominacja, atrakcyjność oraz zaufanie, a to wszystko z perspektywy naszej mimiki. Za pomocą specjalistycznego programu prezentowano ruchy mimiczne niewielkiej grupie badanych. Ich celem była ocena 3 wcześniej wymienionych czynników. Jakie wnioski płynęły z tego eksperymentu:

Wyższa dominacja – marszczenie brwi oraz nosa, przycinanie ust

Niższa dominacja – unoszenie i opadanie brwi (ruch), rozciąganie warg oraz opuszczanie podbródka

Wysokie zaufanie – unoszenie brwi, rozciąganie przestrzeni między nosem a ustami, uśmiech

Niskie zaufanie – zwężanie oczu, marszczenie nosa oraz brwi, rozszerzanie nozdrzy, uchylone usta

Wysoka atrakcyjność – unoszenie i opadanie brwi (ruch), uśmiech oraz rozszerzanie ust do tyłu w lekkim uśmiechu

Niska atrakcyjność – zwężanie oczu, marszczenie nosa oraz brwi, uchylone usta i rozciągnięte ku tyłowi

Dzięki tej wiedzy jesteście w stanie zarządzać swoim odbiorem, warto to zapamiętać. Swoją drogą, czy to nie przypomina Wam niektórych ekspresji mimicznych?

Replikacja?

Jest o bardzo ciekawy eksperyment, jednakże posada zbyt skromną próbę badawczą, a ponadto nie położono nacisku na ocenę pod kątem płci. Myślicie, że warto zreplikować to badanie na większej grupie uczestników?

[sc:formularz-dolny ]

Źródło:

Facial Movements Strategically Camouflage Involuntary Social Signals of Face Morphology, Daniel Gill, Oliver G. B. Garrod, Rachael E. Jack, Philippe G. Schyns, Institute of Neuroscience and Psychology, University of Glasgow

 

 

Radek Kotarski (Polimaty) nie ma zielonego pojęcia o kłamstwie

To trochę smutne, że najpopularniejszy film na YouTubie Radka Kotarskiego (Polimaty) o mikroekspresjach to jeden z największych zbiorów mitów na temat kłamstwa w internecie. Bardzo szkoda. Poniżej wypisałem cytaty Radka Kotarskiego, które uważam za robiące ludziom krzywdę, bo propagują mity wśród widzów, którzy nie mają pojęcia o wykrywaniu kłamstwa oraz propagują tezy stojące w sprzeczności z badaniami naukowymi. Oto i materiał a poniżej rozbrojone cytaty.

„jakoby 80% informacji jest przekazywanych drogą niewerbalną” – 2:19

To chyba największy mit wyjaśniany już dziesiątki jak nie setki razy. Niech za odpowiedź posłuży fragment mojej wypowiedzi dla czasopisma Charaktery: Wielu „specjalistów” powtarza że większość komunikatów – niektórzy mówią o 93 procentach, inni podają wartość 3/4 przekazujemy poprzez mowę ciała. Jest to z jedno z kłamstw, które powtarzano wystarczająco często by uznano je za fakt. Ten mit ma swój początek około 40 lat temu. Albert Mehrabian został wówczas zatrudniony na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Przeprowadził eksperyment, którego celem była ocena, który z trzech kanałów komunikacji (ekspresja mimiczne, głos i słowa) jest najbardziej istotny, gdy pojawia się niespójność w przekazie (np. smutny wyraz twarzy koliduje ze wesołym komunikatem itp.).

Skala eksperymentu nie była imponująca, wzięło w nim udział 137 studentów. 55 procent z nich wskazywało ekspresje mimiczną jako najbardziej wiarygodną, 38 procent stwierdziło, że najważniejszy jest ton głosu, tylko 7 procent – że największą wagę mają wypowiadane słowa. Po dodaniu ekspresji mimicznych do sposobu wypowiedzi otrzymujemy magiczny wynik 93 procent. I mimo, że obserwacje dotyczyły wyłącznie statycznych obrazów ekspresji mimicznych, informacja o dominacji mowy ciała poszła w świat! Choć sam profesor Albert Mehrabian wielokrotnie dementował wyciągane z jego badań wnioski, na niewiele to się zdało.

Źródło: http://www.charaktery.eu

„Pocenie się i czerwienienie całkiem niezłym wskaźnikiem kłamstwa” – 9:40

Sprowadzanie sygnałów pocenia czy czerwienienia się do kłamstwa jest dużym nieporozumieniem. Każda osoba podczas przesłuchania, podczas konferencji pod gradobiciem pytań, a nawet w reakcji na silne oświetlenie podnoszące temperaturę otoczenia będzie zdradzała oznaki pocenia się oraz zaczerwienienia (masa czynników zewnętrznych oraz wewnętrznych potrafi uruchomić te procesy). Tym samym nie można ich nigdy rozpatrywać w kategorii oznak kłamstwa, to może tylko zaburzyć naszą ocenę. Dr Paul Ekman, na którego Radek się powołuje w filmie nawet opisał to ryzyko w swojej książce i nazwał je błędem Otella. Czyli błędne uznawanie stresu za kolejne sygnały kłamstwa. Radek pewnie by o tym wiedział gdyby doczytał (przeczytał) książkę dr Ekmana.

Otello główny bohater tragedii Szekspira, jest przekonany, że jego partnerka Desdemona nie jest mu wierna. Ignoruje inne możliwości, z których może wynikać jej zdenerwowanie. Otello jest skrajnym przykładem pokazującym jak z góry przyjęta interpretacja zniekształca ocenę drugiej strony, ponieważ pomija przypuszczenia możliwości oraz fakty. Powinniśmy tego stanowczo przestrzegać.

Źródło: Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie – Paul Ekman str. 154 – 158

„Wyraźnie patrzy wprost w kamerę, a osoby, które kłamią nie odwracają wzroku” – 9:47

Po pierwsze patrzenie w kamerę nie ma wiele wspólnego, ze zbieraniem informacji o tym czy nasze kłamstwo, zostało przyjęte przez odbiorcę, ponieważ odbiorcy tam fizycznie nie ma. Kłamcy rzeczywiście w niektórych przypadkach nie odwracają wzroku, bo wiedzą, ze to doda im wiarygodności. Jednakże nie odnotowano większej korelacji pomiędzy permanentnym kontaktem wzrokowym a kłamstwem, trzeba to traktować jako niewielki dodatek. Spotkałem się z przypadkami osób niewinnych, oskarżanych o przestępstwa seksualne, które były tak rozgniewane, że kontakt z osobą oskarżającą był permanentny, a to normalne gdy traktujemy kogoś jak agresora. Ta wskazówka jest bardzo indywidualna i sprzedawanie tego jako prawdy objawionej mija się z celem.

Źródło: Nonverbal Communication: Science and Applications, David Matsumoto,Mark G. Frank,Hyi Sung Hwang 

„Bardzo szybka gestykulacja” – 10:00

Kolejny spory mit. Aldert Vrij w swojej publikacji opisuje coś zupełnie odwrotnego, że w wielu badaniach zaobserwowano paraliż gestykulacyjny podczas kłamania. Taka gestykulacja zamiera ponieważ osoby obawiają się gestów swoich rąk, a ponadto skupiają się na wymyślaniu kłamstwa, co utrudnia skupienie się na kontrolowaniu ruchów rąk. Cytat „Kłamcy zazwyczaj poruszają ramionami, rękoma, palcami, stopami i nogami w mniejszym stopniu niż osoby mówiące prawdę”

Źródło: Aldert Vrij, Detecting Lies and Deceit: The Psychology of Lying and Implications for Professional Practice Wiley Series in Psychology of Crime, Policing and Law, str. 31

„Czy miał Pan stosunki z tą kobietą? – Nie, nie miałem stosunków z tą kobietą” – 10:25

Po pierwsze nie mam pewności skąd Radek posiada ten cytat, ale domyślam się, że pochodzi on z konferencji prasowej w, której Bill Clinton zaprzecza o swoich kontaktach seksualnych z Moniką Lewinsky i trwa on odrobinę dłużej. – Nie nie miałem kontaktów seksualnych z tą kobietą ….. Panią Lewińsky. Po pierwsze, bezpośrednia odpowiedź na pytanie dodaje wiarygodności. Ludzie mają cechę, która sprawia, że lubią dystansować się od problemów również lingwistycznie, dystans jest znakiem, który powinien przyciągnąć naszą uwagę. To co w tym cytacie powinno przyciągnąć naszą uwagę to zmiana etykiet nazwanie Pani Moniki „tą kobietą” ….. by dopiero później dodać jej nazwisko, tutaj pojawia się dystans.

Intencja byłą dobra, bo powtórzenie pytania np. Czy ukradł Pan pieniądze temu Panu? Pada odpowiedź – Czy ukradłem pieniądze temu Panu …. powinna budzić naszą uwagę, ponieważ jest to gra na czas (gra na czas nie objaw kłamstwa!). Jednakże w przytoczonym w filmie fragmencie nie miało to miejsca, Bill Clinton nie potrzebował czasu na zastanowienie, bo miał przygotowaną wcześniej tyradę – oświadczenie.

Źródło: Aldert Vrij, Criteria-Based Content Analysis: A Qualitative Review of the First 37 Studies. ARTICLE in PSYCHOLOGY PUBLIC POLICY AND LAW · FEBRUARY 2005

„Dotykanie nosa lub jego okolic jest najlepszym indykatorem kłamstwa” – 10:32

Absolutnie nie, jest co najwyżej przykładem na wzrost ciśnienia w organizmie, czyli jeżeli zmęczyłeś się wchodzeniem po schodach, usłyszałeś głośny dzwonek do drzwi, czy jesteś podejrzany o jakieś przestępstwo to ciśnienie krwi wzrośnie, a tym samym w miejscach mocno ukrwionych takich jak nos czy powieki będzie powodowało swędzenie. Ponadto dotykanie nosa czyli ruchy autoadaptacyjne mają na celu podniesienie pewności siebie, nie mają związku z kłamstwem i z tym też może być związany dotyk nosa. Ten mit był wiele razy obalany.

Źródło: Invited Article: Why Professionals Fail to Catch Liars and How They Can Improve Aldert Vrij1 University of Portsmouth 

„Kiedy kłamiemy uwalniają się związki zwane katecholaminami” – 10:35

Ta wypowiedź miała chyba na celu wyłącznie podniesienie statusu, za pomocą wprowadzenia naukowej terminologii, która nie ma związku z kłąmstwem. Poniżej cytat z wikipedi:

Wysoki poziom katecholamin we krwi wiąże się ze stresem, który może być wywołany jako reakcja psychologiczna, bądź może powstać w odpowiedzi na stresory środowiskowe, takie jak hałas czy intensywne światło. Katecholaminy wywołują ogólne reakcje organizmu, które przygotowują ciało do wysiłku fizycznego związanego z walką lub ucieczką. Typowe efekty działania to: podniesienie ciśnienia krwi, przyspieszenie akcji serca, a także podniesienie poziomu glukozy we krwi. Niektóre leki, jak centralne inhibitory COMT, podnoszą poziom katecholamin.

To stwierdzenie to nic więcej jak uogólnienie, które nie ma związku z faktami. Dalej wracamy do błędu Otella, nie można stawiać znaku równości pomiędzy stresem a kłamstwem, jest to karygodne.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Katecholaminy

Podsumowanie

Mimo, że w powyższym filmie Radek Kotarski zamieszcza wiele ciekawych informacji (np. wygląd mikroekspresji), to miesza je z klasycznymi mitami. Widać, że temat nie został należycie zgłębiony. Ponadto posługując się naukowymi stwierdzeniami otrzymujemy próbę uwiarygodnienia przekazu, na który tym bardziej powinniśmy uważać. Prawda jest taka, że nie było do tej pory bardziej popularnego wideo na temat mikroekspresji w polskiej sieci, co tym bardziej szkodzi, ponieważ zaszczepia wiele mitów, z którymi staram się walczyć. Warto zwrócić uwagę, że te mity są silnie rozpowszechnione wśród organów ścigania oraz prokuratury, co może niekiedy rzutować w procesie karnym.

Odpowiedź Radka

radek_kotarski

Radku, poproszę o czytanie ze zrozumieniem „najpopularniejszy film na YouTubie Radka Kotarskiego (Polimaty) o mikroekspresjach”. Twoja ślepa wiara, że tezy, które przekazujesz na temat kłamstwa pochodzą od dr Ekmana wynika z totalnego braku wiedzy o tej tematyce. Twierdzisz, że poświęcasz 90% na poszukiwanie i analizowanie materiałów do odcinków. W takim razie zapewne zajmie Ci kilka sekund przepisane źródła DOKŁADNEGO skąd pochodzą te twierdzenia, które wypowiadasz.  Podpieranie wątpliwych teorii tym zasłużonym naukowcem jest mało profesjonalne.

Gwoli ścisłości, zajmuje się postacią samego dr Ekmana od 3 lat, jestem w kontakcie z Paul Ekman Group oraz współpracuję z firmą Humnitell, którą założył dr Matsumoto, to obaj Panowie przyczynili się do udowodnienia, że ekspresje mimiczne są nabyte ewolucyjnie.

 

[sc:formularz-dolny ]

Wystąpienia publiczne, jak się nie stresować?

Podczas ostatniego wydarzenia, na którym mogłem być, czyli See Bloggers w Gdyni, naszła mnie taka myśl – co sprawia, że niektórzy prowadzący kipią charyzmą, a inni wiją się z nerwów na scenie. Odpowiedź wydaje się banalnie prosta, a jakże istotna.

See Bloggers jest to event mocno specyficzny, bo w przeciwieństwie do Blog Forum Gdańsk, jest jak by to powiedzieć, mocno kobiecy. Bardzo mocno. Do tego stopnia, że w powitalnym gift packu wszyscy panowie dostali podpaski …… (niezręczna cisza). Ma to też swoje zalety, można najeść się do syta, bo blogerki kulinarne, przyciągają firmy uwaga niespodzianka kulinarne. A ponadto można stać się na chwilę koneserem whisky co wiąże się z kuchnią. Pozdrawiam chłopaków z Grantsa, o 11 przeszedłem już sporą serię testów różnej maści brązowych trunków i stałem się koneserem whisky, z większym uśmiechem i jakby żwawszym krokiem.

DSC_0082-2

No ale wróćmy na scenę główną, mieści ona około 300 widzów, fajnie urządzona, przyciemnione światło i spore siedzenia. Jedna z lepszych sal jakie widziałem. To ona gromadziła największą widownie. Ci którzy występowali publicznie znają tą drogę kiedy przemierza się kolejne rzędy ku scenie, serce zaczyna szybciej bić, oddech unosi naszą koszulę, a reklama skutecznego dezodorantu, który kupiliśmy spływa z każdą kolejną kroplą potu i nie tylko na naszym czole.

Przechwytywanie

Podczas tego wydarzenia były osoby które ze śmiałością gestykulowały i poruszały się po scenie, ale były też takie, które ze skrzyżowanymi nogami chowały się za pulpitem. Co ciekawe mam za sobą oba etapy, pamiętam jak dziś, gdy prowadziłem pierwszy warsztat, zamiast skupić się na merytoryce skupiłem się na machaniu rączkami i czarowaniu, zamiast dać ludziom wiedzę, miotałem się cygan w pośredniaku, ogólnie dramat.

Doświadczenie jest kluczem, więc je zdobywaj

Okazuje się, że w moim przypadku kluczowe okazało się być doświadczenie. Psycholog nazwał by to habituacją bodźca, co pokrótce znaczy, że osoba wystawiona na dany bodziec dość szybko się przyzwyczaja. Tak też jest wystąpieniami publicznymi, czym częściej występujemy przed publiką tym łatwiej nam będzie w przyszłości.

To co na pewno pomaga w pewności siebie po za prowadzeniem wykładów czy seminariów jest także: występ w telewizji, występ w radiu, kanał na YouTube, dokonywanie rzeczy, których się boimy, prezentacje na studiach przed grupą itp. to wszystko w moim przypadku pomogło.

Jak przygotować pierwsze wystąpienie?

  1. Nie spinaj się, wyjdzie jak ma wyjść, dodatkowa presja nie jest Ci do niczego potrzebna
  2. Przygotuj sobie prezentacje tak by mogła Cię prowadzić gdy czegoś zapomnisz bądź zejdziesz z kursu
  3. Przygotuj sobie pytania, które możesz zadać publiczności, to sprawi, że wydasz się bardziej pewny siebie
  4. Przygotuj się merytorycznie – podstawa absolutna
  5. Podczas pierwszych wystąpień pamiętaj by mieć w miarę otwartą pozycję, nic więcej, masz panować nad merytoryką, na mowę ciała przyjdzie czas później
  6. Kup sobie ulubione piwo/ciastko/kotleta nagródź się za wysiłek i dobrą robotę, nawet jak wystąpienie nie wyjdzie najlepiej, to pamiętaj, że z każdym kolejnym będziesz lepszy/lepsza pierwszy krok za tobą

Na początek to zupełnie wystarczy. Występuj, udzielaj się publicznie często jak możesz.

Pozdrawiam zespół See Bloggers, dzięki za zaproszenie i do zobaczenia za rok!

[sc:formularz-dolny ]

Paul Ekman – ojciec mikroekspresji

Paul Ekman urodzony 15 lutego 1934 roku w Waszyngtonie, dorastał w New Jersey, Waszyngtonie, Oregonie, i Kalifornii. Ociec Paula był pediatrą, a matka adwokatem. Siostra Paula Ekmana (Joyce Steingart) również zafascynowała się ludzką osobowością i została psychoanalitykiem oraz psychiatrą w Nowym Jorku. Gdy Paul miał 14 lat u jego Matki zdiagnozowano szereg chorób psychicznych, co zapewne miało silny wpływ na dalszą karierę zawodową dzieci Państwa Ekman i skupieniu się na psychologii oraz psychoterapii.

Kariera Naukowa

Ekman lab

Od 1960 do 1963 pracował jako adiunkt. W wieku 25 lat, otrzymał pierwszy grant badawczy z Narodowego Instytutu Zdrowia (NIMH), na badania nad behawiorystyką. Grant był stale odnawialny, gwarantując pensję Paulowi Ekmanowi, do czasu gdy zaproponowano mu profesurę na Uniwersytecie w Kalifornii, San Francisco (UCSF) w 1972 roku. Zachęcony przez swojego przyjaciela i mentora Silvana Tomkinsa, Ekman napisał słynną książkę „Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie” i opublikował ją w 1985 roku. W 2004 roku przeszedł na emeryturę. Od 1960 do 2004 roku pracował w Instytucie Psychiatrycznym Langley Porter, pracował tam w ograniczonym zakresie doradzając w trudniejszych przypadkach klinicznych. Obecnie Paul Ekman oraz całe zgromadzone wokół niego PEG (Paul Ekman Group) zajmuje się wyłącznie edukacją, nie przyjmują indywidualnych przypadków oraz nie pracują indywidualnie z osobami.

Odkrycie mikroespresji przez Paula Ekmana

Ekman plemienie Fore

Na ten temat powstał osobny bardzo obszerny materiał, który polecam przeczytać (odkrycie mikroekspresji), jednakże, podczas opisywania sylwetki dr Paula Ekmana, nie sposób nie wspomnieć o tej karcie w jego historii. A więc w dużym skrócie. Odkrycie ewolucyjnego pochodzenia mikroekspresji przez Ekmana jest to duży zbieg okoliczności. Po anulowaniu pewnego projektu jednostki rządowej ARPA, który wywołał w Stanach Zjednoczonych spory skandal (środki miały być wydane na walkę z powstańcami w Tajlandii) organizacja została z dużą ilością pieniędzy, które trzeba było wydać do końca przyszłego roku. Paul zupełnie przez przypadek trafił do biura osoby, która miała zająć się znalezieniem nowego projektu badawczego, na który można by szybko wydać pozostałe środki. Tak się złożyło, że mężczyzna był zafascynowany różnicami komunikacji niewerbalnej pomiędzy Amerykanami a Tajlandczykami. I tak Profesor Ekamn otrzymał odpowiednie środki, które postanowił przeznaczyć na badania ekspresji mimicznych. W między czasie, dzięki nobliście Carletonowi Gajdusokowi (skazanego kilka lat później na karę więzienia za pedofilię) trafił na wyżynę Papui-Nowej Gwinei, gdzie badał plemie Fore nie mające kontaktu z innymi cywilizacjami.

Wykrywanie kłamstwa

Paul Ekman przyczynił się, do rozwoju wiedzy oraz nauki z takich kategorii jak motywacja kłamstwa, oraz dlaczego ludzie unikaj wykrywania kłamstwa. Wraz z ś.p. Maureen O’Sullivan stworzył Wizard Project (wcześniej znany pod nazwą Diogenes Project), jego celem było sprawdzenie czy istnieją osoby posiadające ponad przeciętne zdolności do wykrywania kłamstwa. Po przebadaniu ponad 20.000 osób, Ekman i Maureen znaleźli zaledwie 50 osób (~0.25%), które były w stanie wykrywać kłamstwo z większym prawdopodobieństwem niż 80% w przypadku wykrycia kłamstwa oraz wykrycia prawdy. Niestety nie znaleziono jak dotąd jednego pewnego wzorca bądź klastra zachowań. Czarodzieje kłamstwa jak nazywała ich Maureen O’Sullivan mieli odmienne strategie, część z nich polegało na języku inni na mikroekspresjach, a jeszcze inni na ruchach kończyn.

Paul Ekman współpracował również z Dimitrisem Metaxasem, z którym pracował nad systemem obserwacyjnym mającym na celu wykrywanie kłamstwa (współczesny wykrywacz kłamstw). W 2005 roku Dimitris otrzymał grant wysokości 3,5 miliona dolarów od departamentu bezpieczeństwa narodowego (Stany Zjednoczone). System miał opierać się na analizie ekspresji mimicznych, gestach oraz emblematach pomyłkowych przez komputer. W 2010 roku opublikowano badanie, które pokazywało, że system potrafi wykrywać kłamstwo z 80% dokładnością. Paul Ekamn oraz Maureen O’Sullivan zainspirowali swoimi badaniami autorów serialu telewizyjnego „Magia Kłamstwa” (Lie to me), dr Lightman, główny bohater serialu był inspirowany postacią dr Ekmana.

Ekman Roth

Z ciekawostek warto dodać, że rok po wydaniu książki „Kłamstwo i jego wykrywanie w polityce i małżeństwie”,  syn Tom skutecznie oszukał Paula bez najmniejszego problemu na temat imprezy w domu letniskowym, o którym pisze w innej swojej książce „Dlaczego dzieci kłamią”. Co pokazuje, że nawet eksperta zajmującego się wykrywaniem kłamstwa można łatwo wyprowadzić w pole.

Paul Ekman i Kontrowersje

Badania Paula Ekmana budziły kontrowersje już od samego początku. Margaret Mead, Gregory Bateson, Edward Hall, Ray Birdwhistell i Charles Osgood czyli śmietanka ówczesnego świata psychologii twierdziła, że ekspresje mimiczne są socjalnie nabyte (sam Ekman zresztą też tak twierdził), co Paul obalił poprzez liczne badania. Antropolodzy należący do American Psychological Association starali się w latach 1967-69 zatrzymać badania Ekmana nad emocjami zarzucając mu rasizm [sic!]. Kontrowersje wzbudzały również system o nazwie SPOT, który opracował Paul Ekman, w celu poprawy bezpieczeństwa na lotniskach. Środowisko naukowe zarzuca technice SPOT brak naukowej weryfikacji, poprzedzającej wdrożenie. Również Wizard Project zbierał bardzo krytyczne opinie innych naukowców podważających metodologię badań.

Empatia

Paul EKman & Dalai Lama

Pierwsze spotkanie dr Paula Ekmana z Dali Lamą odbyło się w 2000 roku w Dharamsala, India. Paul znalazł się tam na zaproszenie Mind & Life Institute, odbyła się tam seria debat z czołowymi naukowcami oraz Dali Lamą. Ten cykl spotkań silnie wpłynął na życie dr Ekmana. Paul powiedział nawet, że podczas rozmów z duchowym przywódcą Tybetu miał uczucie „transformacji”. Panowie spędzili wiele godzin na rozmowach, które zostały nagrane oraz spisane w postaci książki „Świadomość Emocjonalna. Źródło Wewnętrznej Równowagi i Zrozumienia”. Ostatnia rozmowa obu osobistości miała miejsce w Tibet House, New Delhi. Rozmowy zostały nagrane i zostaną wydane w formie serii wideo. Obecnie dr Paul Ekman aktywnie działa na rzecz Toward Global Compassion, czyli projektu, którego celem jest empatia oraz miłosierdzie. Obecnie ten aspekt osobowości zajmuje większość czasu Paula.

Jak wyglądać na bardziej godnego zaufania oraz kompetentnego?

Wchodzisz na rozmowę kwalifikacyjną, randkę czy kupujesz samochód od handlarza Janusza, w tych wszystkich sytuacjach przydało by się wyglądać na bardziej godnego zaufania oraz kompetentnego. Spójrzmy na to co psychologowie z New York University okryli na ten temat.

Badanie które pojawiło się na łamach Personality and Social Psychology Bulletin, SAGE, pokazuje, że zarówno wizerunek osoby godnej zaufania jak i kompetentnej zależy w dużej mierze od wyglądu naszej twarzy oraz ekspresji mimicznej. Naukowcy doszli do wniosku, że wizerunek osoby godnej zaufania zależy od dynamicznych wskazówek, za to kompetencje oceniamy na podstawie wskazówek statycznych, czyli kształtu naszej głowy. Czyli w skrócie, łatwo wywołać efekt zaufania u innych, za to dużo trudniej jest zmienić nasze oblicze tak abyśmy wydawali się na bardziej kompetentnych.

Jak wywoływać zaufanie?

twarz zaufanie

A więc cały proces jest dość prosty. Wystarczy abyśmy się uśmiechali oraz unosili lekko łuki brwiowe, chodzi oczywiście nie o maskę, która trwa niczym sparaliżowana botoksem twarz, ale krótkie mignięcia, szczególnie istotne podczas powitania i pierwszego kontaktu. Jednocześnie warto pamiętać, że ekspresje zbliżone do złości (więcej o ekspresjach mimicznych przeczytasz tutaj), takie jak opuszczanie brwi, czy lekkie pochylanie głowy (patrzenie z byka), odbiera naszemu obliczu efekt zaufania, a nasi odbiorcy są wobec nas mniej ufni.

Jak wywołać poczucie osoby kompetentnej?

twarz komeptentna

Tutaj problem jest trochę szerszy, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Wyobraź sobie swoją twarz okazuje się, że odległość pomiędzy kośćmi policzkowymi będzie tu miała kluczowe znaczenie. Im większa przestrzeń tym osoba zdaje się dla nas bardziej kompetentna. Jednakże moja wyobraźnia podpowiada mi, że za pomocą dobrze dobranych okularów czy fryzury, można manipulować tym elementem również.

Gdzie to może być użyteczne?

Oczywiście możemy to wykorzystywać podczas klasycznych spotkań, ale co powiecie na wyposażanie Waszych profili na LinkedIn, Facebook itp. w zdjęcia posiadające te cechy? Oczywiście nie polecam modyfikować swojej twarzy za pomocą Photoshopa, ale autentyczny uśmiech i uniesione brwi mogą okazać się bardzo użytecznie,  szczególnie, że wielu rekruterów czy potencjalnych partnerów biznesowych będzie nas sprawdzało w sieci.

[sc:formularz-dolny ]

W co gra mózg? – podsumowanie pierwszego sezonu

Na początek odrobina danych seria W co gra mózg rozpoczęła się 18 stycznia. W tym czasie 20 filmów odnotowały 141.000 wyświetleń, średnio na odcinek wychodzi około 7.000 wyświetleń. Na reklamach wyświetlających się podczas filmów zarobiłem całe bajońskie 45 usd czyli odrobinę ponad 150zł. W tym czasie zyskałem dodatkowe 3.280 subskrypcji, a w tym czasie utraciłem 360. Filmy wygenerowały 812 komentarzy. Oceny pozytywne było 2.795, oceny negatywne 282. Można by rzec, że jest to umiarkowany sukces, z perspektywy youtubera.

Proces powstawania wideo YouTube

Moim celem było maksymalne ograniczenie czasu poświęcanego na nagranie jednego odcinka. Średnio wychodziło to około 12 godzin pracy + czas na planowanie scenariusza. Jeżeli pojawił się temat to zaczynałem wyszukiwać informacje w sieci na temat badań czy publikacji naukowych, na których można by oprzeć odcinek. Wypisywałem najważniejsze punkty, które chciałem zamieścić w odcinku. Następnie rozstawiałem tło oraz sprzęt po czym na sucho, bez nagrywania dwukrotnie mówiłem to co chciałem nagrać na kamerze. Suchy trening powodował, że miałem dużo mniej pracy z wycinaniem w post produkcji, polecam. Końcówka to obróbka, cięcie i rendering. To najdłuższy i najmniej wdzięczny proces. Sam proces eksportu filmu do pliku to około 5 godzin pracy (HD ready) komputera, którego nie wliczam w czas pracy, ponieważ jak komputer sobie mieli to ja mogę zajmować się zupełnie czymś innym.

Sprzęt YouTubera

To bywa dla bardzo wielu zaskakujące, że można prowadzić kanał na YouTube bez specjalnego sprzętu. Mój sprzęt to białe tło plus rama, koszt około 200zł. Do tego dwa dodatkowe źródła światła czyli srebrne parasolki plus ramki i świetlówki cały zestaw na allegro do kupienia za 200zł. A moją kamerą i tu może być zaskoczenie jest mój smartfon Sony Xperia Z2. Sprawdzałem też inne, prawdopodobnie każdym, który macie w kieszeni uzyskacie podobną jakość. Jeżeli chodzi o audio to na początku korzystałem z  Zoom H1, by finalnie zastąpić go prostym zestawem słuchawkowym wpinanym do telefonu. Dzięki temu nie musiałem tracić czasu na łączenie dźwięku z obrazem, wszystko miałem w jednym pliku. Jak widać koszty bardzo niskie, każdy sobie może na to pozwolić.

Podsumowanie

Takie przedsięwzięcie to spory koszt czasowy. Przez to zaniedbałem bloga, powstawało mało nowych artykułów. Nie powstały nowe produkty oraz nie rozplanowałem szkoleń na ten rok. Co planuję zrobić w najbliższym tygodniu. Jednakże dało to poczucie, że zabawa w YouTubera to nie jest jakieś nieosiągalne zadanie, wszystko znajduje się na wyciągnięcie ręki. Jestem zadowolony z efektu finalnego. Jeżeli ktoś liczy, że w szybkim czasie zarobi czy się wybije, no to z mojej perspektywy są łatwiejsze i prostsze metody.

Plany na YouTube

To co powstanie jako następne będzie 10 odcinkowy cykl poświęcony wyłącznie mowie ciała. Jeszcze nie mam pomysłu na większość odcinków ale zarys koncepcji już jest. Jeżeli macie pomysły na odcinki to śmiało wpisujcie je do komentarzy.

[sc:formularz-dolny ]

Jak zostać milionerem?

Wielu z nas zastanawia się kim są milionerzy, Jakimi samochodami jeżdżą? Ile mają partnerek? I jak doszli do tego bogactwa. W skrócie chcemy wiedzieć gdzie jest złoty sposób – jak zostać milionerem?

Okazuje się, że nasz obraz bajecznie bogatych milionerów opływających szampanem na luksusowych jachtach, to nic więcej jak zwykły mit. Okazuje się, że wielu z nas ma za sąsiada milionera ale nawet o tym nie wie, ponieważ najpopularniejszą cechą milionerów jest fakt, że żyją poniżej stanu, na który mogą sobie pozwolić. Co za tym idzie wydają mniej pieniędzy niż manager na dyrektorskim stanowisku. Zobaczcie co jeszcze charakteryzuje typowy obraz milionera.

Jeżeli chcesz wiedzieć czy MLM to dobry sposób na zarabianie milionów?
Jak osiągnąć dochód pasywny?
Poznać cechy wspólne milionerów?

[sc:formularz-dolny ]

 

O czym rozmawiać gdy nic nie przychodzi mi do głowy?

Oto lista pytań pogłębiających relacje, ich celem jest poznanie wartości oraz poruszanie tematów, zarezerwowanych dla bliskich nam osób, w celu akceleracji relacji:

  • Gdybyś mógł/mogła pozostać przez całe życie w jakimś wieku, to ile miał/a byś lat?
  • Jaki nauczyciel miał największy wpływ na Twoje życie?
  • Jaka jest najbardziej spontaniczna rzecz którą zrobiłeś/aś?
  • Gdybyś mógł się cofnąć w czasie to w jakich okolicznościach chciałabyś się znaleźć?
  • Gdybyś mógł/a mieć super moc przez jeden dzień to co to by była za moc i jak byś ją wykorzystał/a?
  • Jakie jest najstarsze wspomnienie, które pamiętasz ze swojego życia?
  • Kto był Twoim najlepszym przyjacielem gdy miałeś/aś kilka lat?
  • Gdybyś mógł/a spotkać kogoś żywego lub martwego, kogo tylko zechcesz to kto by to był?
  • Jak zatytułował/a swoją autobiografię?
  • Co kupiłaś/eś za swoje pierwsze zarobione pieniądze?
  • Gdybyś mógł/a ukraść jedną rzecz bez żadnych konsekwencji co to by było?
  • Gdybyś mógł/a nauczyć się jednej nowej umiejętności bez najmniejszego wysiłku to co to by było?
  • Co przyjaźń znaczy dla Ciebie?
  • Co jest dla Ciebie największym komplementem?
  • Za co jesteś najbardziej wdzięczny/a w życiu?
  • Jakie jest najprzyjemniejsze wspomnienie, które masz ze swoją rodziną?

Jak sprawdzić imigrantów z Afryki czy nie ma wśród nich terrorystów?

Wydaje się, że sytuacja przyjazdu do Polski imigrantów z Afryki jest już przesądzona. Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk złożył w Luksemburgu obietnicę, że Polska przyjmie 2.000 uchodźców. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, iż przyjezdni będą sprawdzani przez służby specjalne w większości przypadków imigranci nie mają ze sobą dokumentów, nie ma więc sposobu, by zweryfikować, kim są naprawdę, ponadto w kraju ogarniętym wojną nie ma baz danych na podstawie, których można by odfiltrowywać umiarkowanych terrorystów. Oczywiście MSZ na pewno będzie krzyżowała listę z bazami danych sojuszników by sprawdzić czy nie ma wśród nich terrorystów, jednak to zdecydowanie za mało.

Wyobraźmy sobie, że mamy w grupie ludzi człowieka imieniem Muhammad, bo tak się przedstawił. Oznajmił, że jest mechanikiem i z rozmowy rzeczywiście wygląda, że zna się na technice. Ponadto dane, które podał nie widnieją, w żadnej bazie poszukiwanych lub niebezpiecznych osób, a fotografie rozesłane nie pasują do żadnego wizerunku poszukiwanych. MSZ mówi, jest ok, bierzemy go. Rok później okazuje się, że był to groźny terrorysta, który zajmował się produkowaniem bomb stąd zna się na technice, jego dane były wymyślone, więc nie widniał w kartotekach, a jego twarz wyglądała inaczej bo schudł, 10 kilogramów zgolił brodę oraz włosy co wystarczająco zmieniło jego wygląd.

Co wtedy, kto poniesie odpowiedzialność?

Uważam, że bardzo istotna może okazać się analiza behawioralna takich osób, na podstawie odpowiednio zadanych pytań sprawdzimy ich stosunek do zachodu, bo na ich twarzach będą pojawiały się mikrokespresje, a za pomocą analizy lingwistycznej będziemy w stanie zweryfikować wiele opowieści i historii ich życia, by sprawdzić czy mieli styczność z organizacjami terrorystycznymi. Szczerze jednak nie wierzę, że przyjdzie MSZ-towi do głowy, że może to okazać się dla nich bardzo użyteczne i zaufają swoim bazom danych, bo tak łatwiej i szybciej.

[sc:formularz-dolny ]

Syndrom gotowanej żaby

W kolejnym odcinku cyklu – W co gra mózg? Poświęconemu psychologi, mowie ciała, mikroekspresji i tym podobnych odpowiem na trzy Wasze pytania:

– Czy mowa ciała wpływa na nasze emocje oraz ciało?
– Jak radzić sobie z toksycznymi partnerami?
– Jak pokonać zamkniętą postawę?

A na deser chciałem poruszyć temat kryzysu wizerunkowego portalu otomoto.pl związanego z podwyżką cen o 100%. Jeżeli jesteście ciekawi jaki związek zachodzi pomiędzy portalem otomoto.pl z syndromem gotowanej żaby to zapraszam do oglądania kolejnego odcinka.

[sc:formularz-dolny ]

Mikroekspresja

Czym jest mikroekspresja?

Mikroekspresja to trwająca ułamek sekundy (od 0,25s do 0,1s) pełna ekspresja mimiczna. Jest to czas porównywalny do mrugnięcia oka. Ta krótka chwila sprawia, że jest niezwykle trudna do kontrolowania. Większość ludzi jednak nie dostrzega świadomie tych minimalnych sygnałów wysyłanych przez ciało człowieka. Mikroekspresje powodowane są stanem emocjonalnym, co może pomóc nam w odczytywaniu aktualnych emocji naszych rozmówców. Nawet tych, które nadawca komunikatu stara się ukryć. Umiejętność odczytywania minimalnych ekspresji mimicznych można szybko nabyć, dzięki specjalnemu oprogramowaniu lub odpowiednim szkoleniom lub treningom mikroekspresji.

Przykład mikroekspresji
Przykład mikroekspresji

Historia (odkrycie) mikroekspresji

W latach sześćdziesiątych nie istniały narzędzia, które umożliwiałyby precyzyjny i bezpośredni pomiar skomplikowanych, często ulegających gwałtownym zmianom, ruchów twarzy. Najważniejszy dowód na ewolucyjne nabycie ekspresji mimicznych otrzymaliśmy przez przypadek. Podlegająca pod departament obrony agencja zajmująca się badaniami ARPA przyznała fundusze na badania profesorowi psychologii klinicznej Paulowi Ekmanowi. Co ciekawe wtedy jeszcze profesor Ekman wcale o te środki się nie starał. Jednakże po anulowaniu poprzedniego projektu ARPA, który wywołał w Stanach Zjednoczonych spory skandal (środki miały być wydane na walkę z powstańcami w Tajlandii) organizacja została z dużą ilością pieniędzy, które trzeba było wydać do końca przyszłego roku.

Paul zupełnie przez przypadek trafił do biura osoby, która miała zająć się znalezieniem nowego projektu badawczego, na który można by wydać pozostałe środki. Tak się złożyło, że mężczyzna był zafascynowany różnicami komunikacji niewerbalnej pomiędzy Amerykanami a Tajlandczykami. Początkowo nasz profesor nie miał ani zamiaru ani chęci brać w tym przedsięwzięciu udziału. Wynikało to z wiary w przekonanie, że nasza mimika i gestykulacja są uwarunkowane społecznie, zróżnicowane tylko przez specyfikę danej kultury. Było to popularne przekonanie, które podzielało wielu specjalistów w tamtych czasach: Margaret Mead, Gregory Bateson, Edward Hall, Ray Birdwhistell i Charles Osgood. Paul Ekman widział, że Karol Darwin twierdził, że ekspresje mimiczne mogą być wrodzone ale był tak przekonany o jego pomyłce, że nawet nie przeczytał tamtej publikacji.

To co mocno wpłynęło na Paula było spotkanie z Silvanem Tomkinsem. Tomkins Profesor Uniwersytetu Princeton i Rudgers, gdzie wykładał psychologię. To on sprzeciwiał się gorąco przekonaniu, że emocje są nabywane społecznie. Osoby, które go otaczały, dzielili się na dwie kategorie: entuzjastów i umiarkowanych entuzjastów. Pracował również jako doradca konsorcjum wyścigów konnych. Tam też obserwował zachodzące procesy, dzięki którym odkrył, że zwycięstwa koni są zależne od stanu emocjonalnego, które starał się analizować w oparciu o zachowanie każdego konia. To tam nauczył się patrzeć głębiej i dostrzegać te niewielkie niuanse, które mogą dać nam odpowiedź na pytanie – co czujesz?

Gdy Paul Ekman spotkał Silvana Tomkinsa, ten skończył już pisać dwie książki na temat ekspresji mimicznych i ich ewolucyjnego dziedzictwa. Niestety nie miał dowodów na poparcie swoich tez. Do ich spotkania również doszło dość przypadkowo, ponieważ obaj Panowie pisali dal tego samego czasopisma naukowego na temat mowy ciała. Silvan opisywał ekspresje mimiczne za to Ekman ruchy ciała. Oczywiście Panowie mieli dokładnie odwrotne zdanie na temat ekspresji mimicznych. Finalnie były dwa przeciwne obozy sławnych naukowców, a klucz do rozwiązania zagadki dziedziczenia emocji wpadł w dłonie Paulowi Ekmanowi zupełnie przez przypadek, z którego postanowił skorzystać.

W pierwszym badaniu Paul pokazywał zdjęcia osobom z różnych kultur: Chile, Argentyny, Brazylii, Japonii i ze Stanów Zjednoczonych – prosząc o ocenę jakie emocje przedstawiają dane twarze. Oceny były bardzo podobne u osób z zupełnie innych kręgów kulturowych. Co sugerowało, że ekspresje mogą być uniwersalne. Carroll Izard inny psycholog, któremu doradzał Silvan Tomkins, prowadził równolegle bardzo podobne badanie otrzymując te same wnioski. Silvan nie informował obu badaczy o swoim istnieniu oraz o temacie badań, by otrzymać dwie niezależne opinie.

KBZXBbJednak czy świadomość danej emocji, a jej wyrażanie to to samo? Wielu podróżników mówiło, że szczególnie Chińczycy oraz Japończycy reagują uśmiechem na smutek, w przeciwieństwie do Europejczyków czy Amerykanów. Birdwhistell uznany antropolog dzięki tej obserwacji porzucił punkt widzenia Karola Darwina na rzecz socjalnego nabywania ekspresji mimicznych. Stąd różnice zależne od danego kręgu kulturowego. Okazuje się, że dało się pogodzić obie teorie. Bo z jednej strony mamy ewolucyjne nabyte reakcie, a z drugiej reguły okazywania emocji w zależności od danej kultury np. Japończycy maskują ekspresje mimiczne uśmiechem w publicznych sytuacjach, jednak gdy są sami reagują tak samo jak ich koledzy z Francji, Anlgii czy Polski.

Jednakże w badaniach Ekmana i Izarda była pewna luka. Co jeżeli Japończycy, Francuzi i Anglicy nauczyli się tych samych ekspresji mimicznych poprzez kontakt z kulturą zachodu? Czytając te same czasopisma z fotografiami, oglądając te same filmy z Charliem Chaplinem albo Johnem Waynem? By zapełnić tą lukę profesor Ekman potrzebował odizolowanej kulturowo społeczności. Gdzie nie było, gazet, turystów ani telewizji. Gdyby ich reakcje były tożsame z wcześniejszymi badaniami, wtedy otrzymalibyśmy niezbity dowód.

Z pomocą Ekmanowi przyszedł Carleton Gajdusek neurolog pracujący od dekady z takimi społecznościami. Przemierzając wyżyny Papui-Nowej Gwinei Carleton zidentyfikować przyczynę dziwnej choroby – kuru, która spowodowała śmierć połowy jednej z takich społeczności. Tubylcy sądzili, że to czary Gajdusek jednak odkrył, że był to wynik kanibalizmu. Zjadanie mózgu swoich zmarłych sąsiadów oraz nacieranie nimi skóry oraz oczu powodowało tą zabójczą chorobę. Gajdusek otrzymał Nagrodę Nobla za to odkrycie. Carleton posiadał sporą kolekcję filmów plemion Fore, którą podzielił się z Ekmanem oraz Wallym Friesenem, którzy przez 6 miesięcy analizowali ich ekspresje mimiczne. Te materiały utwierdziły ich w przekonaniu o ewolucyjnym charakterze naszych emocji.

fore

Aby mieć absolutną pewność, że te same wyrazy mimiczne symbolizują te same emocje Ekman postanowił pod koniec 1967 roku pojechać na wyżyny Papui-Nowej Gwinei do ludu Fore. Do badań tubylców Ekman wykorzystał dobry system motywacyjny w postaci mydła, którego nie mieli oraz papierosów, które smakowały im bardziej niż suszony tytoń który uprawiali. Zadaniem tubylców było wymyślenie historii, która mogła spowodować ekspresje mimiczną, którą pokazywał im Paul. Najpopularniejsze były historie związane z dzikiem. „Dzik stoi w drzwiach i nie zamierza odejść, człowiek się boi, że dzik go ugryzie”. W 1968 Paul Ekman znów pojechał w odwiedziny plemienia Fore by przeprowadzić kolejną serię badań. Przebadano wtedy ponad 300 osób, co stanowiło 3% całej populacji tamtej kultury. Podczas badań uzyskano dowody na ewolucyjne nabycie takich emocji jak: radość, smutek, obrzydzenie oraz gniew. Strach oraz zaskoczenie nie były od siebie odróżniane (były traktowane jako jedna emocja). Ekman mówił, że problem z rozróżnieniem strachu oraz zaskoczenia mógł wynikać z historyjek, które opowiadano lub wynikało to z faktu, że była to kultura niepiśmienna. W kulturach opartych na słowie strach oraz zaskoczenie są od siebie odróżniane. To był koronny dowód istnienia ewolucyjnie nabywanych ekspresji mimicznych.

Kolejnym dowodem, który potwierdza tezę, iż ekspresje mimiczne co za tym idzie mikroekspresje są wrodzone, dostarczył dr David Matsumoto. On również współpracował z dr Ekmanem i był twórcą pierwszych narzędzi do nauki wykrywania mikroekspresji. W 2009 roku Matsumoto oraz Bob Willingham studiowali ekspresje mimiczne niewidomych zawodników judo. Okazało się, że zawodnicy mają takie same reakcje mięśni twarzy oraz odczuwają te same stany emocjonalne. Jako że zawodnicy nie mogli nauczyć się ich za pomocą naśladownictwa, naukowcy doszli do wniosku, że jest to kolejny dowód na ewolucyjny charakter naszych emocji oraz mikroekspresji.

journal.pone.0065530.g001Najświeższym dowód dostarczyli nam w 2013 roku badacze z Uniwersytetu w Durham. Postanowili oni sprawdzić jak dzieci reagują w łonie matki. Okazuje się, że już w 24 tygodniu można zauważyć pierwsze ekspresje mimiczne radości oraz obrzydzenia. Owe ekspresje mimiczne nie były wywoływane zewnętrznie, a dzieci nie miały świadomości obserwacji. Okazuje się, że nasze ruchy mimiczne kształtują się jeszcze przed narodzinami.

Podział mikroekspresji i przykłady

70% mięśni na naszej twarzy nie ma żadnych funkcji, poza funkcjami ekspresji naszych emocji, zresztą sprawdźcie sami np. mięsnie naczaszne, czyli te na twoim czole, możesz szukać na próżno innych zastosowań. Owe mięśnie mogą ułożyć się w ponad 10.000 różnych ekspresji mimicznych! Paul Ekman i Wallace V. Friesen zaadaptowali taksonomię ruchów mimicznych szwedzkiego naukowca Carl-Herman Hjortsjö w 1978 roku i w oparciu o nią stworzyli swojego rodzaju słownik ruchów mimicznych zwanych FACS. W 2002 roku wraz z Joseph C. Hager opublikowali aktualizację systemu.

Istnieje kilka podziałów ekspresji mimicznych w zależności od czynników wziętych pod uwagę. W modelu emocyjnym Tomkinsa wyróżnia się siedem emocji podstawowych: zainteresowanie, radość, smutek, wstręt, złość, wstyd, strach oraz zdziwienie. Według Izarda na system emocyjny składa się dziewięć głównych emocji : zainteresowanie, radość, zdziwienie, smutek, złość, wstyd, strach, wstręt i pogarda. Za to Paul Ekman i Wallace V. Friesen wyróżniają 7 podstawowych emocji: radość, gniew, strach, zaskoczenie, smutek, pogarda oraz obrzydzenie. Jako, że większość szkół uczących odczytywania ekspresji mimicznych oraz system FACS wyróżnia 7 podstawowych ekspresji mimicznych to i tutaj będę przemontował i posługiwał się tym podziałem.

Mikroekspresja gniewu

mikroekspresja gniewGniew to ekspresja agresji i przemocy. Ta emocja poza negatywnym i niebezpiecznym komunikatem jest niesamowicie motywującą emocją. Gniew jest efektem przeszkody na drodze do celu, który chcemy uzyskać. np. awaria samochodu, gdy spieszymy się na bardzo ważne spotkanie. Gniew bardzo silnie pobudza gniew u innych osób w otoczeniu. Gniew jest emocją, która utrzymuje się stosunkowo krótko. Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – zejdź mi z drogi lub ustąp. Ekspresja gniewu charakteryzuje:

  • ściągnięciem brwi ku sobie i ku dołowi
  • powieki rozszerzają się by lepiej widzieć przeciwnika
  • zaciśniętymi wargami
  • uporczywym kontaktem wzrokowym
  • delikatnym pochyleniem głowy do przodu
  • może występować wysunięcie żuchwy

Mikroekspresja obrzydzenia

mikroekspresja obrzydzenie

Mikroekspresja obrzydzenia pojawia się w reakcji na: smaki, zapachy, wrażenia dotykowe, myśli, dźwięki, dziłanie innych osób, a nawet obce idee. Naukowcy odkryli, że najpotężniejszym uniwersalnym czynnikiem spustowym są wydzieliny ciała: odchody, wymioty, uryna, śluz i krew. Celem tej ekspresji jest zminimalizowanie bodźców dochodzących od źródła. Wstręt nie występuje u dzieci jako odrębna emocja pomiędzy 4 a 8 rokiem życia. „Ekspresja wstrętu u żony, skierowana do jej męża podczas rozmowy, w której oboje próbowali rozwiązać jakiś konflikt, okazała się prognozować, jaką ilość czasu w ciągu kolejnych czterech lat para spędzi oddzielnie. Gottman odkrył, że ekspresja wstrętu u żony pojawiała się z reguły w reakcji na wycofanie męża – Emocje Ujawnione”.  Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – jest tu coś niedobrego lub odrażającego. Ekspresja obrzydzenia charakteryzuje:

  • przymknięciem powiek
  • uniesieniem policzków
  • obniżeniem brwi skierowanych ku sobie
  • uniesieniem górnej wargi
  • może pojawiać się odsunięcie głowy od bodźca

Mikroekspresja pogardy

mikroekspresja pogarda

Pogarda jest wariancją ekspresji mimicznej obrzydzenia. Pogardę odczuwamy jedynie wobec ludzi, przekonań lub ich zachowań. Nigdy wobec: odchodów, wymiotów itp. Wydzieliny ciała powodują wstręt ale nigdy pogardę. Intencją tej emocji jest poczucie wyższości wobec osoby, z którą rozmawiamy bądź obserwujemy. Pogarda ma podnosić status, występuje jednak również u podwładnych wobec przełożonych. Jest to emocja/ekspresja najmniej zbadana, a jednocześnie najbardziej powiązana z kontekstem społecznym. Pogardzie często towarzyszy łagodna forma gniewu, taka jak rozdrażnienie, choć można ją też odczuwać bez żadnego odcienia gniewu. Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – ktoś naruszył społeczne lub kulturowe normy obniżając swoją pozycję. Ekspresja pogardy charakteryzuje:

  • brakiem symetrii
  • uniesieniem jednego kącika ust
  • zmniejszonym kontaktem wzrokowym z osobą co do, której jest odczuwana pogarda

Mikroekspresja radości

mikroekspresja radość

Radość jest najłatwiej rozpoznawaną mikroekspresją. Jest to etykieta, pod którą kryje się wiele różnych ekspresji o radosnym usposobieniu. Radość mogą powodować przyjemności zmysłowe oraz psychiczne. Jedną z najprostszych radosnych emocji jest rozbawienie. „Radosne emocje napełniają nasze życie motywacją, sprawiają, że robimy rzeczy, które generalnie przynoszą nam pożytek. Skłaniają nas do angażowania się w działania konieczne dla przetrwania gatunku – Emocje Ujawnione.” Pogoń za radością jest naszym głównym systemem motywacyjnym, na którym opiera się jakiekolwiek działanie. Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – zrobiłem coś dobrego, warto to naśladować. Ekspresja radości charakteryzuje:

  • symetryczne rozciągnięcie ust
  • kąciki ust uniesione
  • pojawiające się w kącikach oczu zmarszczki w wyniku aktywacji mięśnia orbicularis oculi
  • może występować wyższy połysk powierzchni oka

Mikroekspresja smutku

mikroekspresja smutekSmutek to jedna z dłużej trwających emocji. Ekspresja smutku może pojawiać się nawet w reakcji na dobre wiadomości np. gdy ktoś spodziewający się strasznej straty dostanie dobrą wiadomość, że z jego bliskimi wszystko w porządku. Wtedy do głosu dochodzi cały kontrolowany smutek, który w początkowej fazie będzie malował się na obliczu drugiej osoby. Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – cierpię pociesz mnie lub pomóż. Ekspresja smutku charakteryzuje:

  • opuszczonymi kącikami ust
  • delikatnie uniesionymi policzkami
  • napięciem mięśni twarzy
  • często wzrok kierowany jest ku dołowi
  • mogą występować dłuższe przymknięcia powiek
  • wewnętrzne kąciki brwi wznoszą się i kierują ku sobie

Mikroekspresja strachumikroekspresja strach

Strach oraz zaskoczenie nie są rozpoznawane przez niepiśmienne kultury. Dlatego też odosobnione plemiona nie były w stanie ich prawidłowo przyporządkować. Ekspresja strachu wynika z zagrożenia fizycznego lub psychicznego. Jest to ekspresja, którą zbadano najbardziej, ponieważ łatwo ją wywołać u ludzi oraz zwierząt. Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie zareaguje strachem na dany czynnik np. nagłe pojawienie się węża. Strach powoduje dwa możliwe (pojawiające się najczęściej) scenariusze zachowania: ucieczka lub paraliż. Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – zagrożenie, uwaga! Ekspresja strachu charakteryzuje:

  • uniesione górne powieki do granic możliwości
  • napięcie dolnych powiek
  • rozchylone, rozciągnięte w poziomie usta
  • kąciki ust skierowane ku uszom
  • uniesione brwi lekko ściągnięte ku sobie

Mikroekspresja zaskoczeniamikroekspresja zaskoczenie

Zaskoczenie jest jedną z szybciej pojawiających się ekspresji mimicznych. Jest trudna do opanowania oraz ukrycia. Niektórzy badacze nie uważają zaskoczenia jako emocji, ponieważ u części z nich występuje przekonanie, że emocje muszą być pozytywne bądź negatywne. Ekspresja zaskoczenia trwa do zaledwie kilku sekund. „Choć zaskoczenie jest emocją, to nie jest już nią spłoszenie, choć wiele osób traktuje te doznania wymiennie. – Paul Ekman”. Ekspresja spłoszenia jest dokładnym przeciwieństwem ekspresji zaskoczenia. Komunikat jaki przenosi ta ekspresja to – uwaga nieprzewidziana sytuacja! Ekspresja zaskoczenia charakteryzuje:

  • bardzo silnie rozwartymi powiekami
  • symetrycznie uniesionymi łukami brwiowymi ku górze
  • luźno opuszczoną szczęką
  • rozchylonymi ustami w kształcie okręgu
  • dużą symetrycznością
  • rozluźnieniem dolnych mięśni twarzy

Ciekawostki mikroekspresji

  • Na kanwie odkrycia mikroeskpresji oraz ich możliwego wykorzystaniu w celu wykrywania kłamstwa powstał serial Lie To Me, w którym aktorzy odpowiadają po części charakterom Paula Ekmana oraz ś.p. Maureen O’Sullivan
  • Ludzie oglądający serial Lie To Me są gorsi w wykrywaniu kłamstwa od przeciętnych osób
  • Paul Ekman nigdy nie brał udziału w przesłuchaniu podejrzanych
  • Na Paula Ekmana bardzo mocno wpłynął Dalajlama, dzięki któremu zmienił kierunek zainteresowań na empatię
  • Paraliż mięśni wewnętrznych brwi za pomocą botoksu może korzystnie wspomagać proces leczenia depresji, teoria głosi, że może to mieć związek z niemożliwością wykonywania ekspresji smutku

[sc:formularz-dolny ]

Źródła:

P. Ekman, W.V. Friesen, „The repertoire of nonverbal behavior: Categories, origins, usage, and coding”, „Semiótica”, 1969, 1: 49 – 98; P. Ekman, W.V. Friesen, „Nonverbal behavior and psychopathology”, [w:] The Psychology of Depression: Contemporary Theory and Research, red. RJ. Friedman, M.N. Katz, J. Winston, Waszyngton 1974, s. 203 -232

P. Ekman, E.R. Sorenson, W.V. Friesen, „Pan-cultural elements in facial displays of emotions”, „Science”, 164 (3875), 1969, s. 86 – 88.

C. Izard, The Face of Emotion, Appleton-Century-Crofts, Nowy Jork 1971.

P. Ekman, W.V. Friesen, M. O’Sullivan, A. Chan, I. Diacoyanni-Tarlatzis, K. Heider, R. Krause, W.A. LeCompte, T. Pitcairn, P.E. Ricci-Bitti, K.R. Scherer, M. Tomita, A. Tzavaras, „Universals and cultural differences in the judgments of facial expressions of emotion”, „Journal of Personality and Social Psychology”, 53, 1987, s. 712 – 717; P. Ekman, „Facial expressions”, [w:] T. Dalgleish, T. Power, The Handbook of Cognition and Emotion, John Wiley & Sons, Sussex, Wielka Brytania, 1999, s. 301-320.

Hamilton, Audrey (December 29, 2008). „Certain Facial Expressions Innate, Not Visually Learned”. American Psychological Association. Retrieved July 10, 2009.

Can Healthy Fetuses Show Facial Expressions of “Pain” or “Distress” Nadja Reissland , Brian Francis, James Mason Published: June 5, 2013 DOI: 10.1371/journal.pone.0065530

Ekman P.: Wszystkie emocje są podstawowe. [w:] Ekman P., Davidson J.R. (red.): Natura emocji. GWP, Gdańsk 1998, 23.

Ekman P.: Nastroje, emocje, cechy. [w:] Ekman P., Davidson J.R. (red.): Natura emocji. GWP, Gdańsk 1998, 55.

Lints-Martindale, A. C.; Hadjistavropoulos, T.; Barber, B.; Gibson, S. J. (2007). „A Psychophysical Investigation of the Facial Action Coding System as an Index of Pain Variability among Older Adults with and without Alzheimer’s Disease”. Pain Medicine

Parr, L. A.; Waller, B. M.; Burrows, A. M.; Gothard, K. M.; Vick, S. J. (2010). „Brief communication: MaqFACS: A muscle-based facial movement coding system for the rhesus macaque”.American Journal of Physical Anthropology 143

Czy da się naprawić pierwsze wrażenie?

Pierwsze wrażenie to kluczowy aspekt relacji. To ono jest nazywane niekiedy „miłością od pierwszego wejrzenia”. Od pierwszego wrażenia może bardzo wiele zależeć. Od wielomilionowego kontaktu, czy wyborów prezydenckich aż po tak przyziemne problemy jak radość z życia i dobre kontakty z sąsiadami. Niestety w wielu sytuacjach naszego życia zarządzanie pierwszym wrażeniem może być bardzo trudne albo wręcz niemożliwe. Dlatego pojawia się pytanie, na które staram się odpowiedzieć.

– Czy da się naprawić pierwsze wrażenie?

Ponadto opowiadam o pracy spin doktorów zajmujących się gwiazdami oraz politykami.

[sc:formularz-dolny ]

Analiza zachowania kandydatów na prezydenta

Obecna walka o fotel prezydenta przypomina bardziej wybory na gospodarza klasy niż na głowę Państwa. Wydaje się, że główny konkurent obecne sprawującego władzę prezydenta Bronisława Komorowskiego, nie musi robić nic. Bo sztab Pana Bronisława przegra te wybory za niego. Można by się zastanowić, czy sztab obecnego prezydenta nie jest koniem trojańskim Pana Dudy. Ponieważ każdy kolejny pomysł (JOWy, referendum, spacer wśród mieszkańców warszawy, czy program aktywizacji młodych) jest totalnie niezorganizowany. Pomysły są dobre ale wykonanie ich jest jest fatalne.

W tym materiale wideo, chciałem zwrócić Waszą uwagę na mowę ciała oraz zachowanie kandydatów na urząd Prezydenta. Zobaczcie co z tego wyszło. Ta krótka analiza zachowania kandydatów na prezydenta idealnie nadaje się na przerywnik finału, wyborów który odbędzie się już za tydzień.

[sc:formularz-dolny ]

Anatomia Kłamstwa – recenzja książki

Chciało by się powiedzieć, że książka Anatomia Kłamstwa jest dobra i warto ją przeczytać ale nie mogę. Z innej strony człowiek ma ochotę napisać, że ta książka to bzdura i że nie warto ale i to też nie było by prawdą. Książka w skrócie jest bardzo nierówna. To co na początku zwróciło moją uwagę to jedno z niewielu odwołań do świata naukowego: „mowa ciała to 2/3 komunikacji”, co demonstruje ubogą wiedze naukową i merytoryczną. Książka stara się pokazać, że doświadczenie w CIA autorów książki jest absolutnie niepodważalnym argumentem dowodzącym prawdziwości wniosków. Niestety tak nie jest. A z doświadczeniem i wykrywaniem kłamstwa jest jak z mężem, którego żona zdradza od 5 lat. Mąż jednak tego nie dostrzega, bo doświadczenie mówi mu inaczej….

W książce znajduje się wiele interesujących wskazówek, część ma mniejsze lub większe pokrycie w nauce np. budowanie dystansu, bark bezpośrednich odpowiedzi na zadane pytania, by w kolejnej części pokłócić się z nauką np. autorzy uważają, że wiercenie się na siedzeniu (punkty kotwiczne) jest dość wiarygodną oznaką kłamstwa, co jest sporym nadużyciem. I tu pojawia się problem bo wnioski autentyczne z perspektywy nauki są pomieszane z tymi, które już dawno zostały odrzucone. Kłamstwo, które jest zanurzone w dużej ilości prawdy jest praktycznie nie do wykrycia.

DSC_0215-2

Słabą stroną książki jest mowa ciała. Autorzy poświęcili jej mało przestrzeni oraz mogło by się wydawać potraktowali ją po macoszemu, krytykując porównywanie zachowań analizowanych ze stanem bazowym oraz określając mikroekspresje mianem mało skutecznych. Można między wierszami uznać, że jest to ich słaba strona. To co można uznać za dodatkową słabość są przypadki opisywane w Anatomii Kłamstwa. Większość z nich jest opowiedziana w atomowym skrócie, co sprowadza się w dużej większości do tego, że osoby same się przyznały w trakcie przesłuchania, ale my czytelnicy nie dowiadujemy się bezpośrednio, która technika na to pozwoliła.

DSC_0214-2-3

Za to bardzo mocną stroną Anatomi Kłamstwa wydaje się część odpowiedzialna za przesłuchania oraz zadawanie pytań. Tutaj możemy znaleźć całkiem potężne zestawy pytań i sposobu ich zadawania w celu poznania prawdy. Widać że to jest mocną stroną autorów książki. Jako pozytywny dodatek można również uznać, że część odpowiedzialna za lingwistyczne wskazówki kłamstwa jest dość dobrze opracowana. Ponadto mamy kilka wypowiedzi przenalizowanych z perspektywy lingwistycznej szczegółowo co jest ciekawym bonusem.

Podsumowanie Anatomi Kłamstwa

Podsumowując książka jest interesująca, jednak może łatwo zwieść na manowce nieświadomego czytelnika. Posiada wiele elementów, za które powinniśmy ja mieć na swojej półce ale posiada też elementy, za które bez mrugnięcia okiem powinniśmy wysłać ja w podróż przez najbliższe okno. Anatomie Kłamstwa polecam tym wszystkim, którzy potrzebują nowego spojrzenia i nie obawiają się, że od czasu do czasu natrafią na mit związany z kłamstwem czy mową ciała. Może mocno poszerzyć warsztat zadawania pytań oraz przesłuchań.

[sc:formularz-dolny ]