Jak włamać się do umysłu terrorysty

2003 rok, w małej miejscowości w centralnej Polsce, ląduje niewielki samolot, pas lotniska spowija światło kilku reflektorów, w powietrzu da się wyczuć cierpką aurę tajemniczości. Samolot łagodnie ląduje na pasie startowym, z cichym sykiem otwierają się drzwi, które skrywają schody ułatwiające pasażerom wysiadanie z samolotu. Z wnętrza wysiada kilku postawnych mężczyzn, mocnym uściskiem dłoni oraz amerykańskim pozdrowieniem witają się z Polskimi funkcjonariuszami. Czytaj dalej Jak włamać się do umysłu terrorysty