Jak bronić się przed manipulacją?

Okazuje się, że manipulacja i obrona przed nią jest dla Was ważną kwestią. W tym materiale wideo staram się przybliżyć mechanizmy sprawiające, że można nami łatwiej manipulować oraz sposób w jaki można się przed tym bronić. Ponadto odpowiadam na pytania: jaką szkołę skończyłem oraz dlaczego ten kanał ma tak małą popularność zobaczcie sami. 15 odcinek z cyklu w co gra mózg.

[sc:formularz-dolny ]

Cyborgi, czytanie z oczu oraz strategia manipulacyjna

To duża rzecz. Pierwszy raz powstał odcinek, który Wy współtworzycie. To dzięki Waszym potrzebom powstał ten odcinek i mam nadzieję, że stanie się to normą. W tym odcinku znajduje się mój mały komentarz zachowani i kampanii Pani Małgorzaty Ogórek kandydatki na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, a ponadto chciałem odpowiedzieć na pytania czy da się czytać z oczu oraz dać Wam prostą strategię manipulacyjną. Pod ostatnim odcinkiem znalazło się najwięcej komentarzy dotyczących manipulacji dlatego poświęcam temu zagadnieniu najwięcej miejsca.

Filmik odpowiada na pytania:

– czy da się odczytać osobowość z naszych oczu?
– Jak manipulować ludźmi?

[sc:formularz-dolny ]

10 przykazań propagandy – recenzja

Wiesz dlaczego Stany Zjednoczone przyłączyły się do I wojny światowej? Ponieważ sprytni Anglicy przecięli kabel łączący kontynentalną Europe z Ameryką. Jedyny kabel, którymi dostarczano informacje do Ameryki znajdował się w Wielkiej Brytanii. Dzięki temu Brytyjczycy mogli dowolnie sterować informacjami, które docierały do tamtej części świata. Włączenie się Stanów Zjednoczonych do wojny przyczyniło się do zwycięstwa. A nie doszło by do tego gdyby nie zmiana nastawienia opinii publicznej. Oto waga władania informacją.

Obecnie jeżeli chcesz przekonać do siebie wyborców masz dwie możliwości – dokonać czegoś ważnego co zmieni życie obywateli lub wykorzystać propagandę. Propaganda zawsze była tańsza i szybsza, dlatego politycy tak się w niej zakochali. Politycy z naszego podwórka szczególnie. Słowo propaganda zapewne kojarzy Ci się z Hitlerowskimi Niemcami lub ze Związkiem Radzieckim. Jest to wynikiem najlepszej propagandy wszechczasów czyli anglo-saskiego punktu widzenia. To Amerykanie i Brytyjczycy są mistrzami propagandy …. bo nawet ich oto nie podejrzewasz. Mistrz propagandy nigdy nie daje się przyłapać na gorącym uczynku.

Zobacz, pewnie nadal wierzysz, że Hitler miał jedno jądro i był seksualnym dewiantem? To efekt Brytyjskich i Amerykańskich starań, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Idźmy dalej pewnie uważasz, że to Hitler jest twórcą holokaustu, a Związek Radziecki wymyślił gułagi? Nic z tego, ojcami tych „osiągnięć ludzkości” są Brytyjczycy, którzy zagłodzili ponad 1.200.000 ludzi w Indiach. Eksportując 300 tysięcy ton ziarna z Indii do Wielkiej Brytanii podczas wielkiej klęski urodzaju. Jedynym wyjściem dla większych racji żywnościowych dla Hindusów była mordercza praca (gułagi). Turcy wymordowali 1,5 milionów Ormian, Portugalczycy i Hiszpanie wymordowali około 10 milionów ludzi w Ameryce Południowej, Japończycy 400 tysięcy Chińczyków, Kambodżanie 10 milionów swoich obywateli a Chińczycy 60 milionów. Jednak historie piszą tylko zwycięzcy za pomocą propagandy. Dlatego dziś wiemy wszystko o zbrodniach 3 Rzeszy oraz ZSRR ale nie wiemy nic o całej reszcie nie mniejszych zbrodni.

10 przykazań propagandy, to książka, która stara się odrzeć z tajemnicy narzędzia, którymi od lat posługuje się ludzkość by manipulować społeczeństwem. Znajdziesz tam wiele odniesień do historii najnowszej jak i do dużo odleglejszej. Książka na początku wydawała mi się kolejnym poradnikiem, typu 20 trików jak mówić lepiej, jakiegoś trenera. Okazuje się, że jest to książka posiadająca spore podwaliny naukowe. W każdym akapicie wyczuwalne jest chłodne naukowe podejście co jest bardzo dużą zaletą tej książki.

>>> Zamawiam tą książkę <<<

10 przykazań propagandy – dla kogo jest ta książka?

Może to okaże się zaskakujące, ale dla osób, które interesuje Tworzenie własnej marki osobistej. Narzędzia tu zawarte mogą bardzo Wam pomóc w zarządzaniu waszymi czytelnikami. Ponadto książka jest absolutnym must have, dla polityków, specjalistów od marketingu politycznego i środowiska z nim związanego. Na koniec ta książka jest dla każdego Kowalskiego, który chciałby mieć więcej kontroli nad swoim życiem.

[sc:formularz-dolny ]

7 sztuczek podnoszących status w oczach innych

Nasz sposób zachowania wpływa na innych, sposób w jaki się poruszamy, ubieramy czy mówimy ma wpływ na otaczający nas świat. Istnieją dziesiątki wskazówek jak zachowywać się, co mówić i w jaki sposób. Ale mało kto zdaje sobie sprawę, że większość z nich nie ma przełożenia na praktykę, gdyż są tylko teoriami nie potwierdzonymi naukowo. Postanowiłem zebrać dla Was 7 naukowo potwierdzonych fenomenów, które możecie wykorzystać by wyglądać na jeszcze inteligentniejszych. Plusem jest fakt, że możecie je wykorzystać natychmiast, ponieważ są niesamowicie proste.

[sc:formularz-dolny ]

Jaką nazwę bloga wybrać?


Piękna pogoda napawa mnie sentymentalizmem, jak stary Cadillac – Eldorado. Ponad 3 lata temu siedziałem z notesem długopisem i w przerwach w pracy myślałem nad nazwą bloga. Wiedziałem, że blog będzie o psychologii i o mowie ciała, było to dla mnie tak naturalne jak 30 twarzy dla Greaya. Nie wiedziałem tylko, że mowa ciała totalnie zdominuje tematykę bloga. Nazwę jednak trzeba było wybrać rozsądnie. Jako, że jestem ambitny postanowiłem, że wybiorę mądrą, wymyślną nazwę (co później okazało się błędem).  Taka, która będzie rzucała się w oczy i zapadała w pamięć. Miałem sporo pomysłów jednak pomyślałem, że mózg i rewolucja to będzie dobre połączenie. Stąd też powstał ten wzór:

neuro (symbol mózgu) + ewolucja / rewolucja = Neurolution

Byłem zachwycony tą nazwą. Świeża jak ciepłe czekoladowe croissanty z Lidla, mądra jak Polak po szkodzie. Ogólnie perfect. Wymyśliłem do tego proste logo i cieszyłem się jak dziecko, które dostało happy meal z zabawką w McDonaldzie.

Specyfika blogowania ma to do siebie, że piszemy o tym co nas otacza i interesuje. Jednak na linii czasu nasze zainteresowania lubą się zmieniać. Szansa na to, że coś nowego wpadnie nam do łba jest tak prawdopodobne jak to, że Janusz Korwin Mikke nadal będzie wrogiem wszystkich lewaków, a Natalia Siwiec będzie machać cyckami do czasopism, by ktoś ją w ogóle zauważał #cyckizawszedajarade.

Wyszukana nazwa niemądry wybór

Pisałem dziesiątki wpisów, czas mijał, moje fascynacje się zmieniały, a nazwa bloga była wciąż taka sama. Kiedy zakładamy bloga nigdy nie mamy pojęcia dokąd to nas doprowadzi. 90% nowych blogów zostanie zarzuconych do 12 miesięcy od daty ich założenia i dla tych 90% nie ma znaczenia czy nazwiesz swojego bloga szafiarkanumermilion.pl czy patatajbetlejemski.com. Jednak kiedy przetrwasz pierwszy rok, może się okazać, że nazwa bloga Cię ogranicza. Tak było w moim przypadku. Niekiedy myślałem o pisaniu o technologiach (bo jestem gadżeciarzem), o polityce czy o marketingu (zajmuje się tym od 8 lat). Niestety te wszystkie aspekty nie bardzo mieściły się pod mózgorewolucją (Neurolution). A ponadto przekazanie komuś adresu bloga przez telefon, było tak proste jak golenie nóg łyżką do lodów. Nawet nie pytajcie jak ludzie potrafią przepisać angielskojęzyczne brzmiący wyraz – Neurolution (neuroluszjon). Więcej ludzi wpisywało pokracznie nazwę (nie trafiając na bloga) zamiast poprawnie, ale nie ma co im się dziwić to była moja wina [sic!].

Najbezpieczniejsza nazwa dla Twojego bloga

Przez ostatnie 2 lata chodziła mi po głowie myśl, że nazwa definiuje ale i ogranicza. Dlatego najlepszym wyjściem jeżeli chodzi o nazwę bloga było moje nazwisko. I to jest najlepsza decyzja, jaką mogę zarekomendować, weź nazwisko i tak nazwij bloga. No chyba, że masz na nazwisko Psikuta (bez „s” na końcu). Dzięki temu blog może się zmieniać tak często jak ja sam, a ponadto będzie pracował głównie na moją markę osobistą. Jednak to czego się obawiałem najbardziej przed tym ruchem, to pozycje w wyszukiwarce Google, że pospadają i o mnie zapomnicie. Jednak, któregoś dnia obudziłem się i postanowiłem, że od dziś blog będzie nazywał się marszalkowski.org. Tak też się stało. Zadbałem o przekierowania i blog aż tak bardzo nie pospadał z pozycji.

P.S. Zauważyliście?
P.P.S. Co sądzicie o nowej nazwie?

[sc:formularz-dolny ]

Wszyscy jesteśmy rasistami

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że ludzkość z jakąś nadmierną śmiałością popada w rasizm. Naukowcy w kuluarowych rozmowach sugerują, że może to mieć związek z naszymi wewnętrznymi predyspozycjami. Bo jeżeli mamy w sobie wiele procesów, w tym proces chroniący nas przed nieznanym oraz obcym. To może rasizm i szowinizm jest również taką naszą wewnętrzna ochroną przed czymś nowym, nieznanym? Tym zagadnieniem postanowił zająć się profesor Paul Verhaeghen. Zobaczcie co z tego wyszło.

[sc:formularz-dolny ]

Źródło: Prime and prejudice: co-occurrence in the culture as a source of automatic stereotype priming. School of Psychology, Georgia Institute of Technology, 654 Cherry Street, Paul Verhaeghen.

Pierwsza zasada propagandy

Każdego dnia atakują nas miliony bodźców. Reklamy na ulicach, dzwoniące telefony na naszych biurkach, maile od naszych przełożonych. Obecnie naszym przekleństwem jest ilość dostępnych informacji. By móc się jakoś poruszać po tym świecie musieliśmy zmienić nasze podejście. Nasz mózg by dostosować się do tego ogarniającego nas chaosu informacji, usuwa, zniekształca i generalizuje. Te też zmiany otworzyły furtkę do naszych umysłów wszelkiej maści koncernom, grupom społecznym czy politykom. Oni wszyscy znają mechanizm generalizacji, dlatego postanowili stanąć przed nami i zarządzać znaczeniem. Tak by móc kontrolować nasze wybory, upodobania czy sposób myślenia. Zobaczcie sami ten film i sprawdźcie jak to wszystko się zaczęło.

[sc:formularz-dolny ]

Czy Twoi przyjaciele mogą coś wiedzieć na temat Twojej śmierci?

Jako ludzie mamy pewien kardynalny problem. Wydaje nam się, że świetnie się znamy wiemy, jacy jesteśmy oraz mamy świadomość, że wszystkie nasze działania są dobre i potrafimy je sobie tłumaczyć. Okazuje się, że nasz niedoskonały umysł obarczony dziesiątkami błędów poznawczych, nie jest w stanie ocenić sam siebie. I tu przychodzi nam badanie sprzed około 100 lat. Postanowiono spojrzeć na grupę badawczą w oparciu o opinie ich przyjaciół. Tą grupę porównano z ich długością życia w celu znalezienia wspólnych mianowników, cechy osobowe vs długość życia. Zobaczcie co udało im się znaleźć.

[sc:formularz-dolny ]

Co daje bycie na głównej Wykop.pl?

Miałem tą przyjemność, że ktoś dodał moje wideo na temat analizy Pana Kamila Durczoka jako znalezisko na portal wykop.pl. Znajdując swoje materiały opublikowane w tym bardzo specyficznym gronie, trzeba być przygotowanym na kilka konsekwencji. To nie mój pierwszy raz, ale tym razem zostałem potraktowany bardzo łagodnie. Nawet tym razem nikt nie wyzwał mnie od „głupich pedałów”, co uważam za progres. Miałem tą szansę, że to moje wideo, nie podstrona zostało dodane, co za tym idzie mogę spojrzeć trochę z innej strony niż blogerzy, którzy poruszali ten temat.

Bądź gotowy na hejt

Ten był akurat zabawny

Rodzaje komentarzy są bardzo różne, od rozsądnych rozmów po czysty w swej postaci hejt. I te pierwsze są ciekawe, bo często użytkownicy zadają tak skomplikowane pytania, że gdy sobie na nie odpowiesz to nikt Cię już nie zagnie w danym temacie. Te drugie też są wartościowe w trochę inny sposób, i nie ma znaczenia, że połowa będzie dotyczyła tego, że „jesteś za sztuczny” a druga „jesteś za bardzo wyluzowany”. Ilość rzeczy, które przeczytasz utwardzą Twoją skórę. Na tyle, że w przyszłości już żaden nawet najbardziej kąśliwy komentarz nie będzie w stanie Cię dotknąć. Musisz też mieć świadomość, że tych dobrych komentarzy będzie zdecydowanie mniej. Warto mieć na uwadze, że każdy wykop znaleziska jest swoistą łapką w górę. Jednakże jeżeli spodziewasz się masujących Twoje ego komentarzy to zawiedziesz się, najbardziej punktowane są te o negatywnym wydźwięku lub obśmiewające.

Jednakże duża część komentarzy, czy tego chcesz czy nie zejdzie na mocno ideologiczne lub bliskie polityce tematy. Niezależnie od tego co zawierał wykop. Ważne, nie zdziwcie się jak zbierze najwięcej plusów i zdominuje dyskusje, tam to normalne.

najpopularniejszy_kom1

Efekt subskrypcji

Wielu blogerów opowiada, że efekt „Wykopu” czyli dodatkowej fali odwiedzających jest bardzo krótkotrwały. Ja co ciekawe odnotowałem po za odwiedzinami, sporą rzeszę nowych subskrybentów. Przybyło mi jakieś 400 subskrybentów, co dla mojego małego kanału było znaczącym zastrzykiem. Za subskrypcjami nie szły łapki w górę, ani specjalnie łapki w dół. Przybyło kilka komentarzy, ale też nie była to ogromna ilość. Materiał wideo na dziś dzień osiągnął zasięg 27.000 z czego koło 15.000 pochodzi z Wykopu. Z perspektywy YouTuba jest to dość niewiele. Z perspektywy mojego kanału, bardzo dużo. Zobaczymy jak będzie z wyświetleniami nowych filmów.

Podsumowując

Jeżeli masz wybór to lepiej aby Twój materiał wideo zamiast podstrony znalazł się na głównej wykopu, bądź gotowy na ostre pytania, ale i sporo hejtu. Nie spodziewaj się jakiegoś ogromnego efektu, który miał by wpłynąć na Twój kanał czy Twój biznes. Ta fala tak jak szybko przychodzi, tak i szybko znika. Pamiętaj też, że pomiędzy komentarzami w filmie znajdzie się sporo feedbacku, który można przyjąć i np. ulepszyć swoją pracę.

[sc:formularz-dolny ]

Praktyczna Improwizacja – recenzja książki

Ta książka przypomina mi historię jak jakieś 4 lata temu poszliśmy z przyjaciółmi na kręgle. Fajny klub kilka torów, eleganckie stoły do bilarda. Klub weekendami wypełniała masa osób.  Dziewczyny w szpilkach wyższych niż stolik z Ikei, chłopaki w modnie wymuskanych fryzurach na biberka. Każdy parzy na każdego, istna selekcja naturalna.

Zamówiliśmy tor po środku. Dobrze oświetlony, prezentujący wyniki wszystkim przechodzącym obok. Zaczęliśmy grę. Minęło kilka rund, a okazało się, że moje umiejętności gry w kręgle są tak dobre, że równie dobrze mógłbym w nie grać z zamkniętymi oczami i z zawiązanymi rękoma. Nadchodzi moja kolej, na liście wyprzedza mnie 7 latek, człowiek po dwóch zawałach oraz Stevie Wonder. Wszyscy skupiają wzrok na mnie, rozlega się cisza, czas zwalnia. Biorę kulę numer 9 robię wykrok, krótki rozbieg ……. a tu nagle trzask. Kula szybuje majestatycznym łukiem typu slow motion, a tym czasem w mojej głowie rozgrywa się szybki rekonesans stanu zdrowia, nie, to nie kolano, mam wszystkie palce, ale coś zaczęło wiać mi po tyłku, okazuje się, że moje Big Stary, uległy pod naciskiem mięśni pośladkowych wielkich, skutkując dziurą wielkości kuli do kręgli numer 13. W tej jakże wymownej pozycji, w której jakieś 30 osób mogło oglądać moje okazałe slipy wraz z prawym pośladkiem, mój mózg wzniósł się, na wyżyny improwizacji i wymyślił szczwany plan. Szybko udałem się do baru tylko po to by pożyczyć nóż, którym miałem ulepszyć moje spodnie. Tym samym wróciłem chwalebnie do zabawy z jakże modnymi spodniami, bogatszymi o kilka dodatkowych dziur. Jak się potem okazało, mój złoty strzał zbił wszystkie kręgle.

Praktyczna improwizacja – o czym jest ta książka?

Mogło by się wydawać, że książka będzie o sztuczkach scenicznych idealnych dla Trenerów oraz mówców. Miałem nawet złudne wrażenie, że znam się świetnie na improwizacji i Panowie za wiele mnie nie nauczą. Jak się miało okazać to nie była książka o wybiegach, które można stosować na scenie ale odpowiedź na pytanie: Co robić gdy wszystko wali się w naszych rękach? Praktyczna Improwizacja stara nam się pokazać, że można nauczyć się reagować z uśmiechem na twarzy, mimo przeciwności losu i podnieść tym samym jakość naszego życia.

Źródłem gniewu jest fakt, że coś stanęło na drodze naszego celu. Jedziemy na ważne spotkanie, a nasz samochód odmawia posłuszeństwa. Jesteśmy umówieni na randkę, a komputer na którym mieliśmy skończyć projekt nie reaguje. Planowaliśmy kupić nowy ciuch, a bankomat zjadł naszą kartę. Można by wymieniać tak bez końca. A to wszystko wynika z faktu, że chcemy wszystko kontrolować. Gdy potrafimy kontrolować otoczenie, to nic nie jest w stanie nas zaskoczyć (bezpieczeństwo). To bardzo ludzkie i bardzo niepraktyczne, bo to co leży w naszej mocy to zaledwie ułamek otaczającego nas świata.

Praktyczna Improwizacja jest narzędziem, które ma dać Ci więcej elastyczności w codziennym życiu. Jej celem jest uświadomienie, że nigdy nie masz całkowitej kontroli, a mimo to jesteś w stanie się tym bawić i skutecznie reagować.

Dla kogo jest ta książka?

Dla każdego kto zanadto denerwuje się w swoim życiu, sprawami, na które nie ma wpływu. Dla osób, które wolą ćwiczenia zamiast teoretycznej opowieści, książka ma zaledwie 203 strony, a zawiera uwaga ponad 64 ćwiczenia! Jest to fajne uzupełnienie narzędzi trenera oraz mówcy.

>>> Więcej na temat książki i zakup <<<

Ci biedni terroryści w adidasach

Znów świat obiegła informacja o zamachu terrorystycznym. Kolejny raz, ktoś musiał oddać życie, bo ktoś inny miał inne przekonania. Jednak to co mnie najbardziej uderza w tym wszystkim to ta cholerna hipokryzja tych wszystkich brodatych oszołomów. Zdjęcia dwóch zastrzelonych terrorystów, a tam buty Nike (USA) spodnie Adidas (Niemcy), a w ręku karabin AK47 Rosyjskiej produkcji. To jednak nie wszystko, wystarczy kilka zdjęć ISIS, a na nich pickupy Ford,  Chewrolet i Hummery (USA), Toyoty (Japonia). A w ręku pistolety Glock (Austria),  Beretta (Włochy).

Wasze ubrania produkują Chińskie fabryki, pracujące dla Europejskich hurtowni. Jesteście finansowani przez Saudyjską ropę, którą kupują Niemcy, Włosi i Hiszpanie. Zjadacie produkty, które Amerykanie pomogli zasiać. Jeździcie drogami, które zbudowali Polscy robotnicy. Macie telefony, które wyprodukowała Korea, Finlandia i Ameryka. Korzystacie z satelit GPS, które na orbitę wynieśli wasi najwięksi wrogowie. Otrzymujecie zasiłki dzięki Anglikom i Niemcom, dzięki którym wypełniacie brzuchy waszych głodnych dzieci. Nosicie zegarki, okulary, aparaty, buty które wyprodukowano w cywilizacji zachodniej albo dla niej.

A ja się tak tylko zastanawiam, kiedy już wygracie swoją wojnę, zabijecie wszystkich niewiernych, zniszczycie wszystko co symbolizuje ten zepsuty zachód, spalicie wszystkie kościoły. Zrzucicie ze skarp wszystkie kobiety, które znają alfabet. To co Wam pozostanie? Pozostanie wam tylko wracać na drzewo.

[sc:formularz-dolny ]

Kamil Durczok zbadany wykrywaczem kłamstw – co to znaczy?

Na początku lutego Pan Kamil Durczok został oskarżony/pomówiony (proszę wybrać odpowiednie słowo) przez czasopismo Wprost na temat molestowania podwładnych. Kilka tygodni później wewnętrzne śledztwo w TVN wykazało nieprawidłowości w zachowaniu Pana Kamila i zapowiedziało wypłatę odszkodowań dla 3 pracowników. Obecnie prokuratura analizuje raport TVNu czy w ogóle wszczynać postępowanie w tej sprawie.

Pan Durczok na wykrywaczu kłamstw

Dziś na WP pojawiła się oficjalna informacja, że Pan Kamil Durczok został przebadany wykrywaczem kłamstw, w kontekście stawianych mu zarzutów. Przeszedł test pozytywnie i według wykrywacza kłamstw Pan Kamil mówi prawdę, iż nikogo nie molestował. Pytania do pana Durczoka były bardzo konkretne i nie pozostawiają wątpliwości, że w jego pamięci nie ma faktów, które zarzuca mu tygodnik – powiedział Jacek Dubois.

 

Wykrywacz kłamstw nie wykrywa kłamstwa

Jest tylko mały szkopuł, wariograf/poligraf zwany potocznie wykrywaczem kłamstw nie zajmuje się wykrywaniem kłamstw, tylko monitorowaniem zmian zachodzących w organizmie przesłuchiwanego. Wariograf został wynaleziony w XX wieku przez Johna Augustusa Larsona. Larson jako student medycyny dorabiał sobie po godzinach jako policjant. Chciał stworzyć narzędzie, które monitoruje ciśnienie krwi oraz częstotliwość oddechu. Jego celem było danie nowego narzędzia swoim kolegom z policji.

Wariograf mierzy zmiany w organizmie przesłuchiwanego nie kłamstwo. Jest wiele licznych przypadków gdy spektakularnie się mylił (bo ktoś akurat miał ranę w dziąśle, która powodował błędny odczyt), jak i sukcesów które ma na swoim koncie. Uważa się jednak, że najważniejszym elementem w wariografie, który wpływa na jakość badania jest specjalista obsługujący urządzenie.

Według polskiego prawa takie badanie nie może stanowić dowodu w postępowaniu sądowym. Sąd nie zleca takich badań, mogą być jednak dołączone przez strony do akt jako próba podkreślenia swojej prawdomówności (jednak sąd nie ma obowiązku brać ich pod uwagę).

Co wpływa negatywnie na ocenę wariografem?

  • osoba badana jest pow wpływem środków odurzających bądź alkoholu
  • duży odstęp czasu pomiędzy zdarzeniem a badaniem
  • znajomość techniki Stanisławskiego (znana wśród aktorów)
  • znajomość sposobów oraz skuteczności badania wariografem
  • przetrenowanie odpowiedzi przez podejrzanego (wykorzystanie techniki masek)
  • defekty fizyczne takie jak: rany, otarcia, złamania czy schorzenia powodujące ból

WAT chciał pomóc organom ścigania

Kila lat temu (2012 rok) wraz z doktorem Markiem Piszczkiem z Wojskowej Akademii Technicznej wspólnie pracowaliśmy na urządzeniem, mającym być dużo ciekawszym rozwinięciem wariografu. Nazywał się Systemem Ujawniania Ukrytych Emocji. Jego działanie miało opierać się na kamerze w paśmie widzialnym jak i termicznym połączonej z komputerem. System miał analizować mikroekspresje (ekspresje mimiczne poniżej 0,2 sekundy) oraz przepływ krwi w powierzchniowych warstwach skóry. Na tej podstawie miał sugerować przesłuchującemu oficerowi na żywo, jakie pytania powodują stres lub wpływają na zachowanie podejrzanego. By ten mógł lepiej zadawać pytania oraz reagować.

20 września 2012 w Sądzie Nawyższym RP pod patronatem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Pana Sędziego Stanisława Dąbrowskiego odbyła się jednodniowa konferencja pt: „Nowoczesne technologie w procesie karnym i czynnościach wykrywczych a prawa i wolność obywateli”. Po sesji plenarnej odbyły się sesje panelowe gdzie między innymi prezentowano naszą propozycje pt. System Ujawniania Ukrytych Emocji. System uzyskał umiarkowane zainteresowanie, które skutkowało stworzeniem na potrzeby legislacyjne głębszego opisu urządzenia. Niestety nasz pomysł utknął gdzieś w otchłani administracji.

Co takie badanie dało Panu Kamilowi?

Przede wszystkim, każdemu kto jest oskarżony przez media (i skazany przez opinię publiczną) powinien robić wszystko, by oczyścić swoje dobre imię. Ten ruch ma silny wydźwięk PRowy, który odwrócił pochyłą tendencję niszczącą wizerunek jednego z bardziej utalentowanych dziennikarzy.

[sc:formularz-dolny ]

Do artykułu przytoczyłem informację na temat wariografu pochodzące z portalu: http://mitynauki.pl/2012/04/10/wykrywacz-klamstw/

Analiza zachowania Kamila Durczoka

Oto krótka analiza zachowania Kamila Durczoka w związku z oskarżeniami gazety Wprost na temat molestowania podwładnych. Pan Kamil Durczok rozstał się ze stacją a wewnętrzne śledztwo TVNu wykazało, że 3 osoby były pokrzywdzone. Stacja oświadczyła, że zapłaci poszkodowanym 6 krotność pensji jako zadość uczynienie. Prokuratura rozpatruje możliwość wszczęcia postępowania w tej sprawie.

Zobaczcie co udało mi się wypatrzyć.

[sc:formularz-dolny ]

Czy mój związek się kończy?

Czy wiesz czym są czterej jeźdźcy Gottmana albo pozytywny pilotaż Waszego związku? Musisz to wiedzieć, jeżeli chcesz znać odpowiedź na pytanie Czy Twój związek się kończy?

Film powstał na podstawie:
Gottman, JM; Levenson, RW (2002). „A two-factor model for predicting when a couple will divorce: exploratory analyses using 14-year longitudinal data”. Fam Process 41 (1): 83–96.

Knox, Virginia, et al. „Early Impacts from the Supporting Healthy Marriage Evaluation,” MDRC, New York, NY, March 2012.

Buehlman, K. T.; Gottman, John, Katz, L. F. (1992). „How a couple views their past predicts their future: Predicting divorce from an oral history interview”. Journal of Family Psychology 5 (3–4): 295–318.