Pozwól sobie na małą rewolucje

Świat chce byś go uszczęśliwił i jest skłonny użyć do tego siły. Jesteś 30 letnią kobietą, to powinnaś mieć już dzieci i rodzinę, bezapelacyjnie! Masz rodzinę, powinieneś mieć mieszkanie, mniejsza oto, że spłacisz je gdzieś w okolicach emerytury. Musisz mieć: wykształcenie, dom, samochód, piękne markowe ciuchy, wymiary 90-60-90, seks jak gwiazdy porno, profile na wszystkich portalach itd. Musisz być: wykształcony, bogaty, mieć dobrze płatną pracę, najlepiej w kierunku studiów, które powinieneś ukończyć, zdjęcia z wycieczek na facebooku…… Świat będzie krzyczał niczym opętany bilbord na Marszałkowskiej – Musisz być i Musisz mieć. I wiesz co? Świata nigdy nie uszczęśliwisz, nigdy! Zawsze pozostanie coś czego jeszcze nie masz a podobno powinieneś i powinnaś.

Nie kupuj tego, nie słuchaj tych wszystkich MUSISZ, POWINIENIEŚ/POWINNAŚ. W Twoich żyłach płynie krew buntownika, w końcu jesteś z Polski. Podpal ten światopogląd i wrzuć na stertę utartych schematów, niech płonie, to da Ci światło, by odkryć to co kryje się w cieniu. Przestań być bezkształtną masą, a zacznij być pulsującym korytem rwącej rzeki, nie daj się uregulować, nie do tego Cię stworzono.

Przestań uszczęśliwiać świat, a zacznij uszczęśliwiać siebie to dużo prostszy proces. To trochę jak z posiadaniem samochodu. Miałem sąsiada, który odkładając wszystkie pieniądze z pracy ochroniarza w galerii handlowej, do dziś nie wiem jak mu się to udało, zdołał kupić w miarę nowe audi A6. Trzymał je w garażu, takim z blachy falistej i odrobiny betonu. Odwiedzał je codziennie, a jeździł nim tylko od święta. Co chwile coś w nim monitował to nowe chromowane klamki, zagłówki a nawet diody w reflektorach. Trochę czasu później ukradli mu samochód, po tym wydarzeniu człowiek zapadł się pod ziemię, był facet, nie ma faceta. I tu pojawia się refleksja, że niektórzy żyją dla pewnych rzeczy, tytułów pielęgnują je i odkurzają na półeczce latami nie wyciągając ich z opakowania. Za to inni biorą je w dłonie i wykorzystują z premedytacją, nie boją się ich zadrapać czy stracić, bo taka jest cena, kiedy intensywnie z nich korzystasz. Zastanów się teraz, nie odpowiadaj – żyjesz dla rzeczy? Czy rzeczy i tytuły żyją dla Ciebie? Gonisz króliczka czy masz go w dłoniach?

Niczego nie musicie, niczego nie powinniście na tym polega wolność.

[sc:formularz-dolny ]

Autor

Piotr Marszałkowski

Blog archiwalny, nie będzie rozwijany. Zapraszam na https://ux.marszalkowski.org

6 myśli w temacie “Pozwól sobie na małą rewolucje”

  1. No no no…. W końcu coś konkretnego 😛

    Od czasu do czasu czytam Twoje wpisy, ale jak widać tego, skomentowałem. Co to oznacza?

    P.

  2. „Podpal ten światopogląd i wrzuć na stertę utartych schematów, niech płonie, to da Ci światło, by odkryć to co kryje się w cieniu. ” 🙂

    Prześwietny artykuł, daje lepszego kopa niż poranna kawa! Tak trzymać Piotrze! Nie skupiajmy się na kochaniu rzeczy a ludzi! 😀

  3. Wow! Piotrze!
    Bardzo pozytywny i pompujący energię, w Nas – czytelników – wpis. 🙂 Miło się czyta takie rzeczy, choć mam wrażenie jakbyśmy mieli do czynienia z jakąś małą metamorfozą. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *