mowa ciała marketing

Targeting emocjonalny w marketingu czyli kawa za emocje

Co tydzień możemy się dowiedzieć o nowym „rewolucyjnym” marketingu. Mamy inbound marketing, marketing wirusowy, marketing narracyjny, marketing mix, większość z tych nazw mówi właściwie o tym samym, tylko jak to marketing potrafi najlepiej, opakowuje ten sam produkt w wiele opakowań z delikatnymi zmianami. Idzie o zawrót głowy.

Jednak te podejście, o którym tu piszę do marketingu, jest bardzo interesujące i może trafić do naszych komputerów, Kindlów i iMacków szybciej niż myślimy. Chodzi o dopasowanie produktu do stanu emocjonalnego. Wyobraź sobie, że Twój telefon potrafi zidentyfikować ból głowy, którego powodem jest późny powrót z sobotniej imprezy i zaproponować najskuteczniejszy lek na tą przypadłość, a ponadto wskazać sklep 20 metrów od Ciebie, w którym go kupisz w promocyjnej cenie. Fajnie?

Kawa za ziewanie – mowa ciała w marketingu

Duńska firma produkująca kawę Douwe Egbert ma w swoim portfelu wiele maszyn vendingowych, w najróżniejszych zakątkach świata. Tym razem w jednym z urządzeń, gdzieś w południowej Afryce, na lotnisku Tambo International Airport postanowiono zainstalować system rozpoznawania ekspresji mimicznych, za pomocą mowy ciała, którego celem było wyłapywanie ziewnięć, za które maszyna wydawała kawę. Zamiast pieniędzy, wystarczyła odpowiednia ekspresja mimiczna. Emocja powodująca reakcje maszyny, to przyszłość marketingu. Niebawem maszyny będą czytać w naszych myślach.

P.S. Czy wiesz, że ziewanie może być objawem zdenerwowania? Więcej o tym przeczytasz [tutaj]

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

No comments

Add yours