Nie wykrywaj kłamstwa w ten sposób

Tego dnia miało się już nic nie wydarzyć. Lepkie od ciepła powietrze mieszał wiatrak, a ja z wzrokiem wbitym w sufit, starłem się przeczekać kilka godzin, nim za horyzontem zniknie słońce. W przeciwległym rogu pokoju tablet, wydusił z siebie ostatni jęk informując, że właśnie otrzymałem maila. To był jeden z tych najprzyjemniejszych, klient. Wymieniliśmy kilka wiadomości, klient zaakceptował stawkę i przesłał materiał wideo do analizy. W mailu nakreślono mi sytuację z mocnym negatywnym nastawieniem na temat jednego z współpracowników.

Materiał trwał niecałe 15 minut, obejrzałem go 2 razy i znalazłem kilkanaście wskazówek kłamstwa. Napisałem maila, że chyba mają rację, jednak zgodnie z moimi procedurami muszę go zobaczyć jeszcze kilkukrotnie za dwa dni i wtedy wysyłam dokładny raport. Ma to na celu odcięcie się od sprawy i zbadanie tego wszystkiego na zimno. Otrzymałem informację zwrotną, że nie trzeba dalszych analiz, skoro takie są moje wnioski i jeżeli stworzę raport w oparciu o te, które już mam czeka mnie bonus. W mojej głowie już rozpływały się obrazy, co zrobię z dodatkowym zastrzykiem gotówki. Jednak z drugiej strony zapaliła mi się lampka ostrzegawcza, czy to nie idzie za szybko i za prosto.

Po dwóch dniach po kolejnych oględzinach, większość wskazówek już nie było, lub były to wyłącznie oznaki zdenerwowania. Wręcz przeciwnie, po analizie SAWW ( System Analizy Wiarygodności Wypowiedzi) okazało się, że tekst jest bardzo wiarygodny.

Nasze życie to system uogólnień. Jedna poszlaka pozwala nam stworzyć dany obraz, do którego doszukujemy kolejnych potwierdzeń. Nie interesuje nas prawda, ale tylko i wyłącznie potwierdzenie naszego przekonania. Szef zwalniający pracownika, przypisze mu cechy, których nie posiada. Dziewczyna, która chce zerwać z chłopakiem wymyśli do tego tysiąc powodów. A firma, która chce znaleźć dowody na niekompetencje współpracownika, sfabrykuje dowody.

Mój bonus przeszedł mi koło nosa, a firma już nigdy się do mnie nie odezwała, tylko dla tego, że nie chciałem potwierdzić ich wersji rzeczywistości.

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

No comments

Add yours