YouTube jest jak poganiacz niewolników

YouTube z perspektywy widza jest najfajniejszą witryną w sieci, bo poza oglądaniem kotków i ekwilibrystycznych wyczynów ulicznych Rosjan, można się sporo nauczyć od programowania po wiedzę z zakresu fizyki, która dotąd nie była dostępna w tak przystępnej formie. I wszystko fajnie dopóki się jest po stronie widza. Zabawa zaczyna się w momencie kiedy wkraczasz w świat YouTuba jako producent. I zaczynasz dodawać swoje materiały. Każdy kanał, poza kanałem ZUS wiąże z autorem emocjonalna relacja. Niestety to największy błąd.

Problemy zaczynają się kiedy YouTube zaczyna usuwać Twoje filmy. Pierwsze usunięcie, przydarzyło mi się w zeszłym roku, jako gość TVNu postanowiłem wrzucić mój gościnny występ na mój kanał, jak się potem okazało beton TVN zakazuje takich praktyk, mimo moich usilnych próśb nie zmienili zdania, okazało się, że to ich iście neolityczna strategia, i jakoś będę z tym żył, bo jasno mi wyjaśnili co i jak im nie pasuje i to zarządzenie z góry, a chętnie by to zmienili. Fajni ludzie, kiepski system.

Kiedy YouTube uzależni Cię dostatecznie od: Twoich subskrybentów, ruchu który generuje, formy contentu, który możesz dzięki niemu prezentować, ani na jotę nie zacznie Cię traktować jak człowieka. Minęły lata nim algorytm wyszukiwarki Google w narzędziach webmastera, zaczął informować, że strona otrzymała karę za nieprzestrzeganie norm i jak można się jej pozbyć. Obawiam się, że YouTube nigdy do tego nie dorśnie. Kilka dni temu mój materiał, dotyczący mitu pokutującego w społeczności, na temat specjalizacji półkul, fajny analityczny poparty badaniami został wywalony bez podania przyczyn. Ot tak. Taki mail oznajmia, że kasują Wam film i ograniczają możliwości konta:

 Przechwytywanie

Co najmniej jeden z Twoich filmów został zgłoszony przez Społeczność YouTube jako nieodpowiedni. Tak, to wszystko czego się dowiadujecie. Żadnych zarzutów, domniemania niewinności, próby wyjaśnienia sytuacji jednym słowem – nic. Oczywiście postanowiłem się odwołać od decyzji. W mojej odpowiedzi zawarłem takie informacje jak: jestem pewien mojego materiału, z przyjemnością wyjaśnię wszystkie kwestie, a jeżeli będzie to konieczne to ocenzuruję lub napiszę sprostowanie wyjaśniające. Totalnie pojednawczy mail, aby się dogadać, bo może jestem za głupi i czegoś nie rozumiem. W odpowiedzi otrzymałem:

Przechwytywanie2

Tak dokładnie, zero informacji zwrotnej. Drogi YouTubie i zespół Google, skoro jestem taki nieprawy i nie banujecie mi całego konta od razu, może warto wyjaśnić człowiekowi co się zrobiło nie tak, by tego więcej nie robił. Bo jaki ma sens wsadzanie kogoś do więzienia, jeżeli mu się nie powie za co? Totalna ignorancja ze strony YouTuba jest czymś normalnym i musicie być na to gotowi.

Dlaczego nie spodziewam się, że ta sytuacja się zmieni? Bo gdyby YouTube zaczął się tłumaczyć, że użyłeś aluzji o cyganach, czy rudych, albo za pomocą tła które użyłeś naruszasz prawa Korei Północnej do posiadania ryżu, Internet głośnym rechotem, zmiótł by z ich ramion ostatnie pozory rozsądku, czego się najbardziej obawiają.

Dzięki temu, została mi zablokowana funkcja Hangout (transmisje na żywo) i następny webinar stanął pod znakiem zapytania. Ja tym czasem zmieniam priorytety i od dziś traktuje YT oraz Facebooka jako cudze podwórko, na którym jeżeli jakiemuś dzieciakowi nie spodoba się kolor Twoich grabek to Cię z niego wywali. Teraz klucz mojej aktywności skupia się wyłącznie na moim blogu.

P.S. Najszczersze życzenia powrotu śladów rozsądku dla zespołu YouTube w Nowym Roku.

Zdjęcie w wpisie pochodzi od flickr.com/photos/mauritsonline/ (CC)

Tags media

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

6 comments

Add yours
  1. Artur Zygmunt 9 stycznia, 2014 at 18:37 Odpowiedz

    Szczerze pierwszy raz słyszę o takiego rodzaju problemach.

    Jeśli chcesz zacząć hostować wideo na własną rękę to polecam Amazon S3.

    Patrząc na to co się u Ciebie stało chyba będę musiał zdecydowanie dokładniej przeczytać wytyczne YT.

      • Vicky80 10 stycznia, 2014 at 12:21 Odpowiedz

        jak mi fejs zablokował reklamę to jednak dał się z nich wydobyć dlaczego mniej więcej.
        a tu widzę ktoś Cię zgłosił za coś bliżej nieokreślonego i oni robią kopiuj wklej i tyle.
        brak słów – trochę proces Kafki przypomina, a myślałam, że to taka wkurzająco abstrakcyjna ksiązka tylko..
        p.s. jak się błędnie wpisze email to poza komunikatem błędu przydałby się powrót do formularza.
        Safari na macu.

Post a new comment