Zbankrutujemy jak Grecja …

Korytarz sejmu Rzeczoposlitej, na środku znajduje się mównica z godłem, a w tle znajdują się dostojnie ustawione biało czerwone flagi. Wstępuje na nią Premier Donald Tusk, bierze głęboki wdech i …..[notify_box font_size=”13px” style=”green”]Pauzy podczas wystąpień publicznych, są niczym wykrzykniki. Przyciągają uwagę, wyłączają dialogi wewnętrzne słuchaczy oraz skupiają uwagę na mówcy.[/notify_box]

Donald Tusk – ”Jeżeli nie przeprowadzimy tych reform, to zbankrutujemy jak Grecja, możemy podnieść wiek emerytalny i podnieść w rezultacie emerytury Polaków albo doprowadzimy Polskę do stanu zadłużenia w jakim znajduje się Grecja czy Portugalia” (cytuje z pamięci). Nie chodzi oto, że sens korzyści wynikający z wypowiedzi Premiera jest taki jakby powiedzieć ludziom, że: nie damy wam jeść przez dwa lata, ale za to potem dostaniecie same smakołyki…. o ile dożyjecie.

Dziś trochę o socjotechnikach na przykładzie polityków z pierwszych stron gazet. Jest to dość proste narzędzie i stosowanie często nieświadomie, gdyż jest bardzo popularne. Nazwa techniczna wybiegu nazywa się Wabik.[notify_box font_size=”13px” style=”green”]Wabik (decoy) lub zasada kontrastu – Podczas podejmowaniu decyzji przez wyborców czy konsumentów, dodatkowa dostępna możliwość gorsza od innych opcji, wpływa na postrzeganie innych opcji jako lepszych.[/notify_box]Wabika oczywiście nie stosują tylko politycy. Produkty wystawione w galeriach handlowych, wydawać by się mogło okazyjnie tanie, są ustawianie obok droższych, by wyróżnić ich atrakcyjną cenę oraz podnieść wartość. Kobieta w towarzystwie mniej okazałych koleżanek, będzie wydawała się bardziej atrakcyjna, a audi A4 będzie jeszcze atrakcyjniejsze w towarzystwie trzech fiatów 125p.

A Ty pamiętasz takie sytuacje w swoim życiu? Kiedy ostatnio się z nimi spotkałeś?

[sc:formularz-dolny ]

Share this post

Piotr Marszałkowski

Z mową ciała i wykrywaniem kłamstwa jest jak z seksem, wszyscy myślą, że się na tym świetnie znają.

7 comments

Add yours
  1. Maciejka 23 lutego, 2012 at 21:05 Odpowiedz

    Witam,
    Jako, że spędziłem pewien ciekawy okres swojego życia pracując dla pewnej sieci handlowej, wypowiem się troszkę na temat ostatniego akapitu. Nie będę się tutaj wypowiadał na temat sklepów jak Biedronka, Lidl etc. wiadomo stawiają na technikę shop- home (idziemy robimy zakupy z góry zaplanowane i wracamy ponieważ nie możemy tam zrobić niczego innego). W moim przykładzie posłużę się sklepami typu Selgros, Auchan (dwa różne rodzaje). Pominę multum różnych technik takich jak brak okien czy zegarów (które sprawiają, iż nie wiemy ile na prawdę czasu upłynęło) czy hipermarketowych piekarni zachęcających zapachem jednak przynoszących straty dla sklepu. Zasad układania towaru raczej opiera się na podziale pion/poziom. Towary, których szukamy ponieważ są najbardziej popularne (najlepiej schodzą) umieszczane są na dole półki a towary mniejszej popularności na wysokości oczu (i tutaj znów w zależności od działu są to różne wysokości). Rzadko kiedy umieszcza się towary siebie w przedstawionej przez autora formie (w domyśle) typu drogi- drogi- tani- drogi- drogi bowiem produkt tani wywoła u potencjalnego konsumenta negatywne emocje (czemu jest tani? bo gorszy w porównaniu do produktów obok). Bardziej doświadczony konsument, postanowi dokładniej przemyśleć zakup, jednak badania z jakimi się spotkałem wyraźnie mówią, iż zakupiony zostanie produkt droższy. Oczywiście mówimy tutaj o standardowej sytuacji w sklepie a nie Coca Cola 2l- 15 zł Hop Cola-3 zł, mam tutaj na myśli różnice na racjonalnym rynku.
    Porównanie Audi A4 do Fiatów 126p wydaje się nadzwyczaj normalne i chyba brak tutaj jakiejś głębszej woli do namysłu, w tym przypadku jest oczywiste, że droższe będzie lepsze.

    • Piotr Marszałkowski 23 lutego, 2012 at 21:30 Odpowiedz

      Dzięki za informacje z pierwszej ręki! Tymczasem na dniach podeślę Ci zdjęcia z pobliskiego sklepu obrazujących ową sytuację.

      Poruszyłeś ciekawy temat: „jednak badania z jakimi się spotkałem wyraźnie mówią, iż zakupiony zostanie produkt droższy” chętnie zglebię te socjologiczne badania, masz na nie jakiś namiar?

    • Michał 20 marca, 2012 at 05:52 Odpowiedz

      Jeśli chodzi o porównanie Audi do fiatów (czepiam się szczególików ale to może być ciekawe) to jestem na 80 procent przekonany gdybyś postawił Audi koło 3-ch fiatów 126p to większą uwagę wzbudziłyby …. maluchy a to dlatego że stanowią one obecnie znikomą część rynku samochodów. Poza tym taki kontrast napewno wzbudziłby zainteresowanie 🙂

  2. Piotr Marszałkowski 23 lutego, 2012 at 20:15 Odpowiedz

    Polityku wczytaj się w wypowiedz, nie odnoszę się do sensu reform, to nie miejsce na to. Oceniam lingwistykę i wypowiedź oraz oddziaływanie socjotechniczne. Czy przykład jest nie na miejscu? Ach jest absolutnie na miejscu! A zasada kontrastu, aż bije po oczach. Niebawem kolejni politycy ….

    • Polityk 23 lutego, 2012 at 20:57 Odpowiedz

      Piszesz : „Wabik (decoy) lub zasada kontrastu – W podejmowaniu decyzji przez wyborców czy konsumentów możliwość gorsza od innych wyborców, która jednak ma na celu sprawić, by jeden z nich wydawał się w porównaniu z nią dobry.”
      Decyzja o podniesieniu emerytur jest dobra (a nie „wydaje sie dobra w porownaniu z czyms innym”), poniewaz nie ma innej mozliwosci, jesli chcemy uniknac duzego kryzysu. Tusk nie przedstawil dwoch zlych mozliwosci, przedstawil rozwiazanie problemu. Nie znam sie na nlp i nie jest mi to w niczym do zycia potrzebne, ale moim zdaniem na sile probujesz znalezc w tym przypadku cos czego nie ma.
      Tak jak piszesz, w zakonczeniu swojego materialu z wabikiem spotykamy sie na codziennie, wiec nie rozumiem dlaczego akurat wybrales watpliwy temat wypowiedzi Tuska. Skoro spotykamy sie z tym codziennie, to nic dziwnego, ze on tez z tego korzysta. I zeby bylo jasne, ja go nie bronie, nawet jestem przeciwko niemu przy wiekszosci dezycji, ale moze to Ty chciales wykorzystac drazliwy temat zlych decyzji premiera, zeby przykuc uwage?

      • Piotr Marszałkowski 23 lutego, 2012 at 21:16 Odpowiedz

        „Chciales wykorzystac drazliwy temat zlych decyzji premiera, zeby przykuc uwage?” – oczywiście, trafione!

        „dlaczego akurat wybrales watpliwy temat?” – pozwól, że zacytuje Ci mądrą osobę, która napisała pierwszy komentarz 😉 „musial przedstawic to na zasadzie „wabika”, poniewaz 90% spoleczenstwa w Polsce nie zna podstaw ekonomii”.

  3. Polityk 23 lutego, 2012 at 20:05 Odpowiedz

    Akurat w tym wypadku Donald Tusk ma absolutna racje. Wystarczy spojrzec na kraje zachodnie i zobaczyc jaki tam jest wiek emerytalny. I z drugiej strony musial przedstawic to na zasadzie „wabika”, poniewaz 90% spoleczenstwa w Polsce nie zna podstaw ekonomii i normalne, prostolinijne oswiadczenie mogloby byc zbyt drastyczne dla wiekszosci Polakow. Wiek emerytalny musi zostac podniesiony, z kilku powodow: zwieksza sie komfort zycia i ludzie zyja dluzej niz w przeszlosci, demografia Polski ksztaltuje sie w taki sposob, ze obecne pokolenie mlodych ludzi jest na tyle liczne, aby utrzymac emerytow. Za to, gdy Ci mlodzi ludzie w przyszlosci wejda w wiek emerytalny, to beda zdecydowanie przewazali nad mlodymi i nie bedzie mial kto ich utrzymac. I Tusk akurat w tym wypadku ma racje w kazdym aspekcie – jesli nie podniesiemy wieku emerytalnego to skonczymy jak Grecja. Moze nie teraz, ale za kilkanascie lat. Wiec przyklad, ktory tu przytoczyles jest pozbawiony sensu i kompletnie nie na miejscu.

Post a new comment